Victoria Pavón była pierwszą dobrą zmianą, która zapanowała w Leganés i która pozwoliła temu klubowi na wejście do La Ligi oraz walkę z najlepszymi. Z prezes Ogórków spotkał się dziennik MARCA. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi z tej rozmowy.
– Zawsze takie starcie z takim zespołem jak Real Madryt to dla nas wielkie wydarzenie. To jedna z tych ekip, na które chcesz trafić w Pucharze Króla. Mamy przy tym wiele nadziei i optymizmu, wierząc, że możemy sprawić niespodziankę. Na pewno będzie trudno. Gdyby to był jeden mecz, byłoby to możliwe, ale przy dwumeczu i rewanżu na Bernabéu jest ciężej. Wszyscy znamy potencjał Realu, który ma jedną z najlepszych drużyn na świecie. Ich awans będzie tu czymś normalnym.
– Florentino Pérez? Nasze stosunki są zdrowe i bardzo dobre. Zawsze gdy go spotykałam, wydawał mi się normalnym i bliskim człowiekiem. Należy też wyróżnić miłe nastawienie dyrektora Emilio Butragueńo, wielkiego dżentelmena, który zawsze gratuluje nam sukcesów i traktuje nas bardzo dobrze.
– Trudny moment Zidane'a? My nie doradzamy innym klubom w ich sprawach. Takie decyzje o zmianie trenera są bardzo osobiste i nie komentujemy takich rzeczy.
– Awans do półfinałów będzie historyczny? Obecnie najbardziej martwi mnie liga. Nasz cel to utrzymanie, co jest ogromnym wyzwaniem. Nie poddajemy niczego, ale odpadnięcie by mnie nie zmartwiło. Awans czy wygrana z Realem w lidze? Nie wiem, co powiedzieć… ale nie mamy nadwyżki punktowej w lidze. Powiedziałabym nawet, że wzięłabym punkty w lidze przy awansie Realu w Pucharze.
– Nie martwię się tym spotkaniem. To piękny dwumecz, ale my wiemy, że Puchar Króla zdobywa zawsze wielki klub. Już napisaliśmy swoją historię i po prostu jeśli mamy odpaść, to chciałabym, żebyśmy rozegrali dobre mecze i odpowiednio rywalizowali.
Pavón: Wzięłabym punkty w lidze przy awansie Realu w Pucharze
Prezes Leganés przed dzisiejszym meczem
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się