REKLAMA
REKLAMA

Federico Valverde przegapi mecz na Bernabéu

Zadziałała „klauzula strachu”
REKLAMA
REKLAMA

Drugi tydzień z rzędu słynna „klauzula strachu” zaszkodzi Deportivo. W minioną sobotę Cristóbal nie mógł liczyć na Bakkalego w starciu z Valencią z powodu zapisów w kontrakcie. W następnej kolejce Belg będzie już do dyspozycji trenera, ale zabraknie tym razem Federico Valverde. Urugwajczyk jest do galisyjskiego zespołu wypożyczony z Realu Madryt, a w umowie znalazł się odpowiedni zapis, więc na Santiago Bernabéu nie przyjedzie. W pierwszej kolejce ligowego sezonu nie wystąpił z tego samego powodu.

Nieobecność Valverde nie wpłynie mocno na plany Cristóbala. Co prawda Deportivo gra trójką zawodników w środku pola, ale Federico jest czwartą opcją dla szkoleniowca. W ostatnich dwóch spotkaniach (z Valencią i Villarrealem) w podstawowym składzie wybiegali Borges, Guilherme i Mosquera. Valverde nie pojawia się w wyjściowej jedenastce od 2 grudnia, gdy Deportivo mierzyło się z Sevillą. Łącznie pomocnik w tym sezonie wystąpił w szesnastu meczach, spędzając na murawie 944 minuty.

Na tę chwilę wiadomo już, że w meczu z Realem Madryt nie zagrają Valverde i Fede Cartabia. Ten drugi jeszcze nie wyleczył urazu. Dzisiaj piłkarze Deportivo mieli wolne, a do treningów wrócą jutro i wtedy rozpoczną przygotowania do starcia z Królewskimi. Galisyjczycy po ostatniej porażce z Valencią znaleźli się w strefie spadkowej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA