Kolejny raz kontratak przeciwnika zabił Real Madryt. Na przestrzeni całego sezonu wyraźnie widać, że Królewscy mają spore problemy z zatrzymaniem kontr rywali. Wczorajsza akcja Villarrealu, która zakończyła się golem Fornalsa, przebiegła zgodnie ze wszystkim znanym już scenariuszem. Rzut rożny dla Los Blancos, dogodna sytuacja do zdobycia bramki, która dziesięć sekund później kończy się golem przeciwnika ustalającym wynik meczu.
Jak już wspomnieliśmy, nie pierwszy razy. Nawet Numancia w środę potrafiła zaskoczyć Królewskich kontratakiem, kiedy to podopieczni Zinédine’a Zidane’a prowadzili w meczu. Jednak skutki fatalnego ustawiania się w defensywie przy kontrach bolą szczególnie w meczach ligowych. W spotkaniu z Betisem, które zakończyło się pierwszą porażką w tym sezonie, gol Sanabrii również został zdobyty po kontrataku. W ubiegłym tygodniu w Vigo, także przy stanie 0:0, szybki atak Celty zaskoczył obronę Królewskich, co skończyło się bramką Wassa.
Kontrataki rywali wyrządzają Realowi wiele szkód w tym sezonie. W Klasyku Ivan Rakitić doskonale wykorzystał katastrofalne ustawienie Królewskich, dzięki czemu Barcelona objęła prowadzenie w meczu, w którym – tak samo jak we wszystkich wspomniane wcześniej – Los Blancos dominowali. Real wykrwawia się przy kontratakach przeciwników, ponieważ nie potrafi znaleźć równowagi w defensywie w meczach, w których przejmuje inicjatywę.
Kontry rywali zabijają Real
Królewscy zgubili równowagę w defensywie
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.