Menu
El Jarek / elpais.com, as.com

Autor kłamstw na temat Cristiano przyznał się do swoich oszustw

Alessandro Proto wydał książkę

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Cristiano Ronaldo zbuduje szpital dla dzieci w Chile. Cristiano Ronaldo kupił sobie luksusowy loft w Trump Tower w Nowym Jorku. Cristiano Ronaldo zagra w filmie Martina Scorsese. Cristiano Ronaldo został wyrzucony z planu przez samego Martina Scorsese… To najgłośniejsze wiadomości z ostatnich lat i miesięcy dotyczące prywatnego życia i inwestycji Portugalczyka. Wszystkie są nieprawdziwe, co ostatecznie potwierdził człowiek, który je wymyślał.

Alessandro Proto przyznał się do bycia oszustem, a zrobił to wydając książkę, której tytuł w języku polskim brzmi: „Jestem oszustem. Historia człowieka, który wykiwał wszystkich”. Wszystko zaczęło się w 2009 roku, gdy George Clooney postanowił sprzedać swoją posiadłość nad Lago di Como. Prawnicy aktora nie ufali włoskiemu rynkowi i chcieli zachować maksymalną dyskrecję, więc zatrudnili małą szwajcarską agencję Proto do przeprowadzenia całej operacji i sprzedaży domu. Gdy tylko opuścili jego biuro, Proto wysłał komunikat do włoskich dzienników, a informacja rozniosła się z prędkością światła. Proto otrzymał darmową reklamę, która nakręciła jego przyszłość.

Dzisiaj opowiada dziennikowi El País, że wyczuł moment, a jeden zwykły komunikat z nazwiskiem światowej gwiazdy sprawił, że do jego firmy zaczęły spływać tysiące listów, propozycji i ofert współpracy w zakresie nieruchomości. W szczytowym okresie rozpoczęcie z nim współpracy i samo wpisanie swojego domu na listę jego nieruchomości kosztowało 30 tysięcy euro. Proto tak zafascynował się tą sytuacją, że napędzał ją jeszcze bardziej. Prosty przykład dotyczył domu Clooneya: gdy zainteresowanie zaczęło przemijać, do mediów przekazano wiadomość, że jego kupnem zainteresowany jest David Beckham, który grał wtedy w Milanie. Proto wprost mówi, że nikt niczego nie weryfikował, nie było żadnych kontroli czy nawet prostych pytań. Gdy jakieś media próbowały wypytać o jakąś nieistniejącą posiadłość czy historię dotyczącą gwiazdy, którą obsługiwał tylko w swoim wyimaginowanym świecie, odpowiadał: „Ze względu na dobro klienta nie mogę komentować tej sprawy”.

W końcu Proto użył też nazwiska Cristiano, z którym ściśle miał współpracować przy wymienionych na początku artykułu inwestycjach. Żadna z nich nie jest prawdą i nigdy nie miała miejsca. Chociaż agenci i zaufane osoby Cristiano zawsze je dementowały, to dzisiaj na świecie niewątpliwie więcej osób powiedziałoby, że Cristiano faktycznie ma luksusowy loft w samym centrum Manhattanu. Rzecznik CR7 po publikacji wiadomości o szpitalu w Chile podkreślił, że informacje o inwestycjach i decyzjach Ronaldo wychodzą bezpośrednio od niego jego oficjalnymi kanałami, a każda inna informacja to oszustwo, które ma przynieść zyski temu, kto je wypuszcza. W obecnych czasach jednak mało kto słucha zaprzeczeń czy tłumaczeń, wszyscy skupiają się na pierwotnej wiadomości.

Ostatecznie przedsiębiorca został złapany i oskarżony o manipulowanie rynkami finansowymi. Po przyznaniu się do winy skazano go na 2 miesiące więzienia i areszt domowy. Jednak nawet po tym wypuszczał kolejne kłamstwa, wśród których wyróżnia się jedno niesamowite dotyczące jego samego: Martin Scorsese ma nakręcić o nim film pod tytułem „Manipulator”, w którym zagra seria gwiazd Hollywood. Proto w książce przyznaje, że gdy któregoś dnia przychodziła mu do głowy jakaś gwiazda, to po prostu dodawał ją do plotek o produkcji. Do dzisiaj tytuł znajduje się w zapowiedziach wielu poważnych stron i magazynów filmowych. Niektórzy twierdzą, że Proto to prawdziwy ojciec fake newsów.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!