REKLAMA
REKLAMA

W Bilbao zaczynają godzić się z odejściem Kepy

Ostatnie informacje w sprawie Hiszpana
REKLAMA
REKLAMA

Praktycznie za pewne uznaje się już, że w następnym tygodniu Kepa Arrizabalaga zostanie zawodnikiem Realu Madryt. Jako że Athletic nie zamierza negocjować w sprawie 23-latka, Królewscy będą zmuszeni wpłacić 20 milionów euro klauzuli. W ostatnich godzinach podano najnowsze informacje w tej sprawie.

Przede wszystkim w Bilbao głównym pytaniem jest to, co skłoniło Kepę do przejścia do Madrytu. Czy były to lepsze warunki ekonomiczne? Lepsze warunki sportowe? A może po prostu marzenie o grze na najwyższym klubowym poziomie? Czy wpływ na ten ruch ma jakieś niezadowolenie z pobytu w Athleticu? Baskowie w przeszłości przeżyli wiele traumatycznych chwil z odejściami kluczowych zawodników z różnych powodów. Wśród najbardziej pamiętnych przypadków są Alkorta, Zubizarreta, Llorente, Martínez czy Herrera. Teraz ma dołączyć do nich Kepa.

Dlatego właśnie Athletic miał wykonać ostatnią próbę przekonania bramkarza do pozostania w klubie. Zawodnik zarabiałaby progresywnie od 2,5 do 3 miliona euro przez 5 lat kontraktu, a klauzulę zmniejszono do 65 milionów euro. O tej ofercie miał wspominać ostatnio prezes Urrutia, twierdząc, że klub czeka na odpowiedź gracza. Kepa ma mieć jednak ciągle problem z tak wysoką kwotą odstępnego, która w jego uznaniu na tym etapie kariery nie powinna przekroczyć w takim klubie 30 milionów euro. Dlatego też z miejsca miał zaakceptować propozycję Realu z 3 milionami euro pensji netto w każdym z 6 sezonów gry.

Na razie Hiszpan rehabilituje kontuzjowaną stopę. Do treningów ma wrócić na początku stycznia i wstępnie zakłada się, że mógłby zadebiutować 10 stycznia w rewanżu z Numancią. Ten ruch oznacza, że z klubu może odejść Kiko Casilla, który już zaczął wzbudzać zainteresowanie w La Lidze czy Anglii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (29)

REKLAMA