Nie ma innej możliwości. Tak przynajmniej, według informacji dziennika Marca, mówi się w biurach na Santiago Bernabéu. Real Madryt ma teraz skupić się przede wszystkim na Lidze Mistrzów. Czeka go tam starcie z PSG, najtrudniejszym rywalem, który mógł trafić się w losowaniu. Rozgrywki ligowe uważa się już za przegrane, choć nikt oficjalnie tego nie przyzna. Real ma w nich nadal grać z godnością, jednak przestają być priorytetem.
50 dni do meczów z PSG
Zinédine Zidane ma 50 dni na przygotowanie zespołu do starcia z PSG. Wydaje się, że tak kluczowego dwumeczu francuski trener jeszcze w Realu Madryt nie rozgrywał. To od rezultatów tych dwóch spotkań będzie zależało uratowanie sezonu. Tytułów się nie zapomina, podobnie jednak nie zapomina się takich porażek, jak ta z Barceloną.
Zanim jednak zostaną podjęte ostateczne decyzje, Florentino Pérez i José Ángel Sánchez chcą dać sobie jeszcze kilka dni na dokładne przemyślenie sytuacji. Ale mają już świadomość popełnionych błędów i wiedzą, że konieczne będzie wzmocnienie zespołu przed startem następnej rundy. Upokarzająca porażka z Barceloną tylko przyśpieszy podjęcie decyzji, które dojrzewały już od dłuższego czasu w głowach włodarzy klubu. Problemem jest jednak to, że rozwiązania możliwe w styczniu mogą nie być wystarczające. Klub będzie szukał bramkarza (Kepa), obrońcy i napastnika, choć Zidane nie chce wzmocnień na tej ostatniej pozycji.
Winne letnie okienko
Całe zło, z którym zmaga się obecnie Real Madryt, rozpoczęło się wraz z fiaskiem transferu Kyliana Mbappé. Pérez i ojciec piłkarza nie mogli dojść do porozumienia w sprawie zarobków piłkarza, które mogłyby podważyć hierarchię obowiązującą w szatni Królewskich. Nie da się jednak ukryć, że Real Madryt potrzebował tego transferu.
Błąd popełniony w letnim okienku transferowym podkreśla fakt, że cztery tegoroczne wzmocnienia Realu Madryt oglądały starcie z Barceloną z trybun. Mecze Superpucharów Europy i Hiszpanii pokazały, że drużyna nadal była na fali po triumfach z końcówki poprzedniego sezonu, ale powrót rozgrywek ligowych naznaczył drużynę i pozostawił ją bez marginesu błędu (mowa o remisach z Levante i Valencią oraz porażce z Betisem).
Benzema na wylocie
Informacje, do których dotarł dziennik, mówią, że w klubie już od dłuższego czasu rozważano skończenie z tercetem BBC, jednak uniemożliwiły to sukcesy, jakie w 2017 roku osiągnął Real Madryt. Teraz wiedzą już, że to, co wcześniej było jedynie sugestią, teraz jest już obowiązkiem. Głównym kandydatem do odejścia latem jest Karim Benzema. Przy okazji, w klubie nie ma wielkich chęci na ponowne polepszenie jego kontraktu. Nie jest to teraz priorytetem.
Zizou ma 50 dni, by uratować sezon, a Pérez 30, by kogoś kupić
50 dni do dwumeczu z PSG
REKLAMA
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się