Luis Figo niezadowolony z zajmowanej obecnie pozycji w drużynie (pozycji rezerwowego), udzielił telewizji 'El Tirachinas' kilku wypowiedzi, w których stwierdził między innymi, że dialog między nim, a Luxemburgo nie istnieje i że jest poirytowany zmianem nastawienia trenera do niego. - Nie rozumiem zmiany jego nastawienia i to jest to, co mnie rani. Treningi to dla mnie trudne chwile, daje na nich z siebie wszystko i nie rozumiem czemu nie gram, gdyż nikt mi niczego nie wyjaśnił.
Portugalczyk powiedział, że zawsze z dumą reprezentował klub i miał nadzieję, że bedzie odpowiednio traktowany. Tymczasem nikt nie powiedział mu nawet 'słuchaj, nie będziesz grał', a jedyną oznaką posadzenia na ławce było wręczenie kamizelki rezerwowych na treningu. Figo zapewnił jednak, że jego stosunki z Florentino pozostają niezmienione.
Figo wciąż obowiązuje kontrakt do czerwca 2006 roku i póki co zamierza go wypełnić. - Jeśli klub nie powie mi niczego, pozostanę tutaj do 2006 roku, ponieważ mam ważny kontrakt. Nie ważne jakie są spekulacje, w jakim innym klubie ludzie chcieliby mnie zobaczyć. Jeśli odejdę z Realu Madryt to tylko do klubu o takim samym prestiżu jak Real Madryt.
Prawoskrzydłowy został jeszcze zapytany o niedawną wypowiedź Samuela Eto'o i własną sprzed kilku lat, gdy grał jeszcze w Barcelonie: - Nie użyłem tak ciężkich słów jak Eto'o, w takich dniach można popełnić błąd, najważniejszą rzeczą jest to, że przyznał się do pomyłki - zakończył Luis Figo.
Figo: Nie ma dialogu z trenerem
Figo niezadowolony ze swojej sytuacji, ale nie myśli o opuszczeniu klubu
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się