REKLAMA
REKLAMA

Real nie przegrał finału poza Hiszpanią w XXI wieku

Świetna statystyka Królewskich
REKLAMA
REKLAMA

W najbliższą sobotę Real Madryt rozegra mecz finałowy Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko Gręmio. Dwunasty międzynarodowy finał Królewskich od 2000 roku. 29 listopada tamtego roku podopieczni wtedy Vicente del Bosque przegrali z Boca Juniors w Pucharze Interkontynentalnym, jeszcze w XX wieku.

Od tamtego czasu Los Blancos stali się prawdziwym postrachem futbolowego świata poza Hiszpanią. 11 finałów zaowocowało jedenastoma trofeami. Puchar Interkontynentalny, dwa Klubowe Mistrzostwa Świata po zmianie formatu tych rozgrywek. Do tego trzeba dorzucić cztery Superpuchary Europy i cztery Ligi Mistrzów, w tym trzy w ostatnie cztery lata.

Bayer Leverkusen, dwukrotnie Atlético i Juventus nie dały rady zatrzymać Królewskich w finałach najważniejszych europejskich rozgrywek. Feyenoord, Manchester United i dwukrotnie Sevilla również tego nie zrobiły w Superpucharze Europy. Z kolei Olimpia, San Lorenzo i Kashima Antlers musiały uznać ich wyższość w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Teraz, po zwycięstwie nad Al-Jazirą, Real Madryt zmierzy się z Gręmio w dwunastym międzynarodowym finale w XXI wieku. Dwunasty finał od ostatniej porażki, w którym podopieczni Zidane'a zagrają też o zapisanie się na kartach historii. Już w sobotę mogą stać się pierwszymi po São Paulo z 1993 roku (trzeba bowiem zauważyć, że od niedawna FIFA uznaje zwycięstwa w Pucharze Interkontynentalnym jako mistrzostwa świata), którzy dwa razy z rzędu sięgną po Klubowe Mistrzostwo Świata. Tak, jak to wcześniej uczynili z Ligą Mistrzów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA