Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do niej zamieszczony tutaj obrazek taktyczny z końcowym ustawieniem zespołu.
Wiele, zbyt wiele, wersji jednej drużyny w tym samym meczu. To była droga pod wysoką górę. Real dobrze zaczął i świetnie skończył, ale po drodze zostawił za sobą wątpliwości szczególnie w defensywie. Kontuzja Varane'a to dodatkowy problem Królewskich, którzy teraz muszą być bardziej zwarci i zjednoczeni niż kiedykolwiek wcześniej.
Cristiano wraca na flankę
Zidane pomyślał o sobocie, gdy układał skład na Borussię. Przy systemie 1-4-3-3 wielką nowością był powrót Cristiano na lewe skrzydło. Mayoral był odnośnikiem w środku, a prawy bok zajął Lucas. Poza kadrą pozostał Kroos, a na ławce usiedli Marcelo, Modrić i Benzema.
Portugalczyk czuł się na swojej starej pozycji bardzo komfortowo i miał znaczący udział przy pierwszej bramce oraz sam strzelił drugą zza pola karnego. Ten początek to wielkie światełko nadziei dla Królewskich.
Kontuzja Varane'a przyszła po pierwszych atakach Borussii. Bez stopera i prawego obrońcy na ławce Zizou do środka przestawił Nacho, na bok obrony cofnął Lucasa, a na skrzydło wprowadził Asensio.
Weszły dzieci, a zmianom ustawienia nie było końca
Po godzinie gry Zidane zdjął Mateo Kovačicia. Chorwat miał świetny początek – narzucił swoje warunki rywalom i brał na siebie przejścia do ataku – ale im bardziej był zmęczony, tym więcej tracił piłek, uczestniczył między innymi w akcji przy pierwszej bramce Borussii. To była dobra zmiana.
Wprowadzenie każdego z zawodników oznaczało zmianę systemu. Ceballos wszedł w strefę Chorwata, ale kiedy Llorente zastąpił Isco, to zmiany były jeszcze większe. Asensio przeszedł na lewą flankę, gdzie był dużo lepszy, a Cristiano znalazł się bardziej w środku obok Mayorala.
Bramka Lucasa, który wtedy jeszcze pokrywał bok obrony, wywołała ostatnie modyfikacje. Nacho przeszedł na prawą obronę, a Casemiro zajął jego miejsce obok Ramosa. Ceballos stworzył parę z Llorente, a Lucas wrócił na prawe skrzydło.
Zidane zmieniał ustawienie jak nigdy
Analiza spotkania z Borussią
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się