Sergio Ramos zaprosił wczoraj do spędzenia ze sobą dnia zwycięzców konkursu, jaki ogłosił z okazji przejścia granicy 20 milionów fanów na Instagramie. Dodatkowo Hiszpan w trakcie tego dnia zorganizował relację na żywo, gdzie odpowiedział na pytania tych fanów i potwierdził między innymi, że zagra na San Mamés.
– Maska jest trochę niewygodna, ale już nawet trenowałem strzelanie głową i mam miejsce, żeby dobrze uderzać. Wstępnie będę jej używać jeszcze przez 3 tygodnie, by wszystko się zagoiło. Tym razem pęknięcie było małe i przegroda nosowa nie została uszkodzona, więc nie będzie potrzebna operacja – powiedział kapitan, potwierdzając, że w sobotę wybiegnie na murawę w specjalnej masce.
Przypomnijmy, że Hiszpan złamał nos dwa tygodnie temu w derbach Madrytu, gdy wygrał walkę o piłkę z Lucasem, który trafił go w głowę. Kopniak był na tyle silny, że doprowadził do złamania, a kapitan Realu zalał się krwią. Sędzia spotkania nie wskazał jednak rzut karny, uznając to za boiskowe starcie z negatywnymi konsekwencjami dla zawodnika atakującego piłkę głową. Stoper po kilku minutach opatrywania był zdolny dograć pierwszą połowę, ale na drugą nie wybiegł już z z powodu zbyt dużego bólu i krwawienia.
Ramos przegapił mecz z APOEL-em, a do treningów wrócił po 6 dniach w ochronnej masce. Trenerzy jednak nie powołali go ani na spotkanie z Málagą, ani nie przetestowali gry z taką ochroną przeciwko Fuenlabradzie. Trzeba przyznać, że pomimo starć z rywalami z niższej półki zespół odczuł jego nieobecność szczególnie w kwestii wyprowadzania i rozgrywania piłki. Ramos ma być jednak już gotowy do powrotu.
Ramos potwierdził, że zagra na San Mamés
Hiszpan wykorzystał do tego spotkanie z fanami
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się