Wanda Nara, agent i żona Mauro Icardiego, przyznała w rozmowie z Corriere dello Sport, że jej partnerem interesują się największe europejskie kluby. Twierdzi nawet, że liczba chętnych na jego usługi jest większa niż przewidują to plotki medialne. Wśród nich niemal na pewno znajduje się Real Madryt.
– Plotki o Realu, Chelsea czy Bayernie? Mauro to ważny gracz, a te kluby śledzą go od jakiegoś czasu. To uczciwie, że przy takim napastniku, jednej z najlepszych „dziewiątek” na świecie, interesują się nim wielkie kluby i rozważają jego zakup z uwagi na to, co znaczy. Muszą być za to wdzięczne i on, i Inter.
– Wolę nie mówić, kto do mnie dzwonił. To ja rozmawiam o takich rzeczy, podczas gdy Mauro myśli o Interze i jest zadowolony w tym klubie. Zarząd wie, że odrzucił oferty klubów, którym inni piłkarze nigdy by nie odmówili. Stało się tak, bo Icardi ma serce w barwach Nerazzurrich. Nie będę zaprzeczać, że jest wiele zespołów zainteresowanych jego usługami, o wiele więcej niż się mówi.
– Trudno powiedzieć, czy widzę go w innym zespole, bo w piłce wszystko może się stać. Ma ważny kontrakt i myśli o zwyciężaniu z Interem. Jest szczęśliwy i wyznacza sobie najwyższe cele. Nikt nie zna przyszłości. Ostatnie słowo należy do klubu, a bywają oferty, których nie można odrzucić.
– To ja chciałam klauzuli na 110 milionów euro, ponieważ uważam ją za adekwatną do poziomu i umiejętności topowego piłkarza. Nie wiem, czy klub chce ją zmienić. Nie powinno korygować się jej nikomu. Jeśli przyjdzie oferta o tej wartości, ostateczna decyzja zawsze należy do piłkarza.
Agent Icardiego: Bywają oferty, których nie można odrzucić
Klauzula napastnika wynosi 110 milionów euro
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się