Menu
El Jarek / Movistar+

Ciągła walka o gola

Kulisy sobotniego meczu z Málagą

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Telewizja Movistar+ w programie El Día Después pokazała kulisy sobotniego meczu z Málagą, skupiając się na strzeleckiej bessie Cristiano Ronaldo. Na poniższym filmiku widzimy wiele reakcji Portugalczyka z tego starcia.

Narrator rozpoczyna swoją opowieść od zakończenia spotkania, gdy po trzech gwizdkach arbitra Ronaldo spojrzał w kierunku tego, co utrudniało mu życie całe to popołudnie: zegara i bramkarza Roberto. Wobec rywala atakujący miał gest szacunku i słowa: „Bardzo dobry mecz”.

Był to epilog dnia, w którym, jak mawiają znawcy, nic nie chciało wpaść. Dzień, w którym szczęście nie uśmiecha się do ciebie, w którym uderzasz w poprzeczkę, a do siatki trafia kolega. Pozostaje ci wtedy tylko uśmiech, który znika, gdy w odwrotnej konfiguracji bramka już nie pada. Nawet gdy robisz wszystko dobrze, jak przy główce w pierwszej połowie, jest ktoś, kto psuje ci mecz [kamery innej stacji wyłapały, że po tej akcji Cris w ujęciu widocznym także tutaj mówi: „Ja pie**olę, co za pech, do cholery!”].

Trzeba było odetchnąć i to przetrzymać, a najgorsze dopiero nadchodziło. Tuż przed przerwą Málaga trafiła do siatki. Gil Manzano zinterpretował zachowanie Baysse'a jako faul i wyraźnie pokazywał to oburzonym zawodnikom gości. Míchel wypytywał czwartego arbitra kto popełnił to przewinienie. Luis Hernández uważał, że arbiter przedwcześnie zakończył połowę i powiedział sędziemu wprost: „Zagwizdałeś, bo wiesz, że to był gol”. Każdy miał jednak swoje zdanie. Asystent schodząc do szatni powiedział Manzano: „Faul był klarowny”. Rozgoryczony Míchel pytał przed zejściem czy to jemu zaliczono to przewinienie. Tak zakończyła się pierwsza połowa.

Druga część była luźniejsza, chociaż rozpoczęła się od boiskowych pretensji Isco, którego Míchel zapytał czy dobrze się czuje. Kiedy atmosfera była przyjemna, goście doprowadzili do remisu i powrotu zaskakującej rzeczywistości, w której Cristiano walczył z golem. To był ten dzień, gdy Portugalczyk nie mógł zrozumieć, dlaczego idzie mu tak ciężko. Ronaldo jednak walczył, bo zawsze pojawia się jakaś szansa. Przed karnym „całujesz to, co kochasz i zapominasz o wszystkim, co było”. Roberto próbował zdekoncentrować Portugalczyka, ale chronił go Lucas, który powiedział do przeciwnika: „Obroniłeś już wystarczająco”. Karny to twój moment, a nawet jeśli go zmarnujesz, musisz podążać dalej z tym samym zamysłem próbowania dalej…

„Bo nie ma znaczenia kiedy osiągasz swój cel, a to, że go realizujesz. Tylko w ten sposób możesz pozbyć się presji, przytulić się z kolegami i doprowadzić do tego, że te trzy końcowe gwizdki wybrzmiewają tak dobrze, jak prawie zawsze”, kończy narrator.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!