Menu
El Jarek / MARCA

Wszystko poszło wspaniale

Taktyczne podsumowanie meczu z APOEL-em

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do niej powyższy obrazek taktyczny z ustawieniem Królewskich.

Poza rywalem, który zachował się tak, jak oczekiwano i poddał się, gdy zobaczył, że jest już bez szans, wczorajsze spotkanie zostało odegrane dokładnie według scenariusza napisanego przez samego Zidane'a. Od pierwszej do ostatniej akcji. Wszystko poszło wspaniale, ale nie ma co się chwalić, jak mawiał Luis Aragonés. Od zmiany taktyki na system 1-4-4-2 z dwoma środkowymi pomocnikami, dwoma skrzydłowymi i bez mediapunty (Isco) po występy indywidualne większości zawodników.

Czyste konto, gole, rotacje…
Czego mógł chcieć trener od meczu, który zapowiadał się na łagodny i odpowiedni do zaleczenia ran? Że ekipa zachowa czyste konto. Tak się stało. To trzeci taki mecz z rzędu! Że jego dwaj napastnicy znowu trafią do bramki. Tak się stało, do tego obaj ustrzelili dublety. Że Modrić odnajdzie swoją grę, a przy okazji także strzał z dystansu, który znajdzie drogę do siatki. To też miało miejsce.

Że piłkarze bardziej zmęczeni i obciążeni minutami jak Casemiro i Isco będą mogli odpocząć, bo nie trzeba korzystać z ich usług. Tak właśnie zrobili. Że gracze z mniejszą ilością minut na koncie jak Ceballos, Theo i Mayoral dostaną dłuższy okres, by pokazać, że są przygotowani. Tak też było.

W sobotę w spotkaniu z Málagą możemy zobaczyć kolejne rotacje, ale po wczorajszym meczu to starcie zostanie rozegrane z innym nastawieniem i pewnością siebie. Dotyczy to szczególnie Cristiano i Benzemy, którzy wczoraj prawdopodobnie zrzucili z siebie ciężar ostatnich kilku tygodni.

Carvajal praktycznie w pełni, Marcelo coraz lepszy
Real Madryt od starcia z Getafe nie zagrał z takim pomysłem jak w Nikozji. Chodzi głównie o zajmowanie przestrzeni przez bocznych obrońców i skrzydłowych. To na bokach Marcelo i Carvajala rozpoczęła się praca nad wygraniem tego spotkania.

Hiszpan wygląda już na całkowicie wyleczonego. Dwa mecze, 180 minut i odzyskany wpływ na grę zespołu w ataku. Do tego jego agresywność i antycypowanie zagrań rywali zarażają pozytywnie całą ekipę.

Na drugim skrzydle krok do przodu zrobił Marcelo. Już się tak nie miotał, był praktycznie bezbłędny w wyprowadzaniu akcji i potrafił wykorzystywać ruchy Asensio, który świetnie mieszał nadawanie drużynie szerokości na bokach z grą kombinacyjną w środku. Był bardziej aktywny od Lucasa i łączył pomocników z napastnikami, wypełniając strefę, która wstępnie była pusta na rysunku taktycznym.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!