Liga Mistrzów to bez wątpienia ulubione rozgrywki Cristiano Ronaldo. Może nie iść mu w lidze hiszpańskiej, ale w Champions League nie zawodzi niemal nigdy. Portugalczyk rozegrał dzisiaj dwudziesty mecz z rzędu w tych rozgrywkach i w każdym z nich przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. O ile w tamtym sezonie faza grupowa nie była dla CR7 najszczęśliwsza, o tyle tym razem jest zupełnie odwrotnie.
W pięciu meczach Ligi Mistrzów tego sezonu Cristiano zdobył aż osiem bramek. Jest oczywiście liderem klasyfikacji strzelców, a także najlepszym strzelcem w historii Champions League. Portugalczyk ma już na swoim koncie 113 goli w 145 meczach. Drugie miejsce okupuje Leo Messi, ale jego strata do Ronaldo regularnie się powiększa. Argentyńczyk uzbierał 97 bramek w 119 spotkaniach. Dodatkowo CR7 strzelił już w Lidze Mistrzów 98 goli tylko dla Realu Madryt, więc został zawodnikiem, który ma na swoim koncie najwięcej bramek zdobytych dla jednej drużyny. Uwagę w szczególności przykuwa jednak coś innego.
Słaby początek sezonu Cristiano w La Lidze sprawił, że wielu zaczęło kwestionować, czy faktycznie powinien odebrać za kilka dni kolejną Złotą Piłką. Najlepszą odpowiedzią na takie dywagacje są oczywiście liczby. Ronaldo jest pierwszym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który w jednym roku kalendarzowym strzelił aż 18 goli. Wszyscy doskonale pamiętają fantastyczną fazę pucharową w wykonaniu CR7 i jego bramki przeciwko Bayernowi, Atlético czy Juventusowi. Gwiazdor Realu uzbierał wówczas 10 trafień, a teraz dokłada jeszcze 8 w fazie grupowej trwającego sezonu. Poprzedni rekord również należał do Cristiano i wynosił 16 goli w 2015 roku. Portugalczyk będzie mógł jeszcze wyśrubować tegoroczne osiągnięcie, ponieważ Królewscy zagrają 6 grudnia z Borussią Dortmund.
Kolejne rekordy Cristiano w Lidze Mistrzów
18 goli Portugalczyka w tym roku kalendarzowym
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się