Menu
El Jarek / as.com

Sacchi: Juve w finale z Realem zagrało 10 na 11

Kilka wypowiedzi z wywiadu dla <i>Asa</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Arrigo Sacchi udzielił wywiadu dziennikowi AS na temat porażki Włochów w eliminacjach do mundialu. Legendarny trener i działacz, który pracował także w Realu Madryt, poruszył także inne tematy, w tym te dotyczące Królewskich.

– Problem jest taki, że we Włoszech działacze nie mają piłkarskiej kultury i to jest tragedia. Berlusconi miał faktycznie tę kulturę piękna. Rozumiał futbol jako spektakl. To jednak odizolowany przypadek od reszty. Obecnie we Włoszech mamy z 5-6 trenerów, którzy próbują narzucać konkretną piłkarską ideę i starają się poprawiać swoich graczy. Do tego dochodzi inna kwestia: jeśli scenariusz filmu nie jest dobry, nie przejdzie on do historii nawet z Robertem De Niro.

– Hiszpania zawsze miała poprawną ideę, nawet przed zostaniem mistrzem, ale chyba ten zamysł docierał na poziom indywidualny, a nie drużynowy. Kiedy dołączył kolektyw, zaczęły się triumfy. Sposób pressingu bez piłki był tym, co nadało tej kadrze konkurencyjny charakter. Wcześniej tego nie było. To, co wcześniej było kultem wobec futbolu jako spektaklu sportowego, przekształcono w to samo, ale z szansami na wygrywanie. Pamiętam, jak jeździliśmy na mecze o Trofeo Santiago Bernabéu i w ładnym stylu wygrywaliśmy z Realem. W ogóle na nas nie naciskali. Butragueńo powiedział mi w pewnym momencie, że więcej nas nie zaproszą.

– Zidane był fantastyczną niespodzianką. Sprawił, że Real wygrywa i gra dobrze. Real to pozytywna ekipa. Na przykład, w finale Ligi Mistrzów, gdyby wszedł na poziom taktyczny, jaki proponuje Allegri, przegrałby. Nie zrobił tego. Postawił na granie i zwyciężył. Różnica między Hiszpanami a Włochami jest taka, że my wstawilibyśmy Varane'a czy Nacho, żeby kryć Mandžukicia, czyli gracza ze skrzydła o wzroście 1,91 metra. Wy nie. Zidane wstawił Carvajala, dużo niższego i tam wygrał mecz. Miał ogromną wiarę w to, co robił. W Juve było odwrotnie. Zagrali z Barzaglim na boku i nie przechodzili połowy. Stracili zawodnika, zagrali 10 na 11.

– Atlético Simeone? To drużyna walcząca, z pasją i charakterem. Wywołuje u mnie wielkie emocje. Gdyby to była orkiestra, może muzyka nie byłaby najlepsza, ale zawsze by grała. Mają wielkie zasługi w tym, co zrobili.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!