Przyszłość Kepy Arrizabalagi może zmienić kierunek już w najbliższych tygodniach. Bramkarz Athleticu wciąż nie przedłużył wygasającego w czerwcu kontraktu, a MARCA dodaje, że już zimą może przejść do Realu Madryt.
To jeden ze scenariuszy, który przybiera z każdym dniem na sile. Presja ze strony Basków to główny powód, przez który 23-latek może zdecydować się na zimowy transfer. Hiszpan do tego obawia się, że klub w drugiej części sezonu odsunie go od gry, co zmniejszy jego szanse na wyjazd na mundial. Rozwiązaniem tych problemów byłoby wpłacenie przez kogoś 20-milionowej klauzuli i zabranie Kepy z Bilbao. Real Madryt nie wyklucza takiego ruchu, po którym Keylorowi Navasowi przybyłby kandydat do walki o grę w pierwszym składzie jeszcze w tym sezonie. Królewscy nie byliby jednak jedynymi, którzy w styczniu stanęliby do tego wyścigu, bo o bramkarzu coraz poważniej myśli także Juventus.
Temat przedłużenia umowy przez Kepę pozostaje w martwym punkcie, a piłkarz od 1 stycznia będzie mógł rozmawiać z każdym klubem i podpisać jakiekolwiek porozumienie. Athletikowi ucieka więc cenny czas, ale Baskowie nie za bardzo są chętni ani do zmniejszenia proponowanej klauzuli, ani do podniesienia zawodnikowi potencjalnych zarobków. Ostatnia rozmowa w tej sprawie miała miejsce 2 tygodnie temu, ale nie przyniosła nawet minimalnego zbliżenia.
Królewscy uważnie obserwują sytuację i zastanawiają się nad wykonaniem odpowiedniego ruchu. MARCA podaje, że Zidane zatwierdził już Kepę po raportach, jakie przygotował mu trener bramkarzy Luis Llopis, który pracował w Bilbao i dobrze zna 23-latka. Na dzisiaj Arrizabalaga to numer jeden na liście golkiperów, jakich mogliby pozyskać Królewscy. Jeśli sytuacja przyśpieszy, a Kepa postawi na odejście już zimą, to Real poważnie rozważy wpłacenie klauzuli i dołączenie Hiszpana do pierwszej drużyny na drugą część sezonu.
Real pozyska Kepę już zimą?
MARCA aktualizuje sytuację Hiszpana
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się