To będzie, a nawet już jest drugi sezon pod rząd, który Real Madryt zakończy z pustymi rękami. O ile sprawa campeone wydawała się już stracona, o tyle jedynym pokrzepieniem serca dla madridistas stała się sprawa pichichi. Przed tą kolejką Ronaldo tracił już tylko 4 gole do Samuela Eto'o i miał w zapasie 3 mecze ligowe. Nadzieje na jakikolwiek tytuł szybko prysły niczym bańka mydlana. W sobotę Kameruńczyk dopisał sobie na koncie 25. bramkę w La Liga. Luiz Nazario de Lima 2 godziny wcześniej nie mógł trafić do siatki Sevilli. Tymsamym różnica goli dzieląca obu napastników wynosi już 5 bramek, przy 2 pozostałych spotkaniach. Czy Ronaldo jest w stanie ustrzelić 2 hat-tricki w dwa mecze? Nawet jeśli taka trudna sztuka wyszłaby Brazylijczykowi, to trudno uwierzyć aby "czarna perła", można już to śmiało powiedzieć, najlepszy strzelec Primera Division, nie ustrzelił nic.
Ten wybitnie trudny sezon chyli się ku końcowi i może brak tytułów da wreszcie do zrozumienia szefostwu klubu, że nazwiska nie grają, a liczy się ambicja i polot, którymi przez cały rok imponowała "Duma Katalonii", a których blancos czasami brakowało. Należy im gratulować, a nam pozostaje przyglądać się aktywności na rynku transferowym Królewskich.
Adiós a la liga y pichichi
Ronaldo prawdopodobnie nie zdobędzie pichichi
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się