Menu
El Jarek / MARCA

Wraca Bale, czas na zarządzanie Zidane'a

Francuz będzie mieć kilka wariantów taktycznych

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Poniższą analizę sytuacji po przerwie na kadry przygotował Enrique Ortego. Dołączono do niej zamieszczone tutaj obrazki taktyczne.

Jeśli w najbliższych dniach nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, po przerwie dla reprezentacji Zidane będzie dysponować praktycznie całą kadrą. Poza odzyskaniem absolutnie podstawowych Navasa i Carvajala do gry gotowy będzie także Bale. Jego obecność tworzy logistyczny problem pierwszej wielkości, ale mimo wszystko tej pozytywnej dla trenera.

Logiczne, że Gareth zacznie wchodzić na scenę. Krok po kroku. Albo od razu. Z nim i jego okolicznościami nigdy nie wiadomo, ale Bale w pełnej formie fizycznej to zaufana wartość. Jego obecność otwiera jedne drzwi, ale zamyka inne. Walijczyk w tym roku przez kontuzje stracił wiele przywilejów. Ci, którzy rywalizowali z nim o miejsce w jedenastce, wyraźnie mu odjechali.

Bale, Isco, Asensio… a miejsce tylko dla jednego
Wobec tej sytuacji, która nadchodzi wręcz w sposób natychmiastowy, przy tym terminarzu najlepszym rozwiązaniem dla Zizou jest utrzymanie swojego sposobu zarządzania, czyli rotacje. Wcześniej czy później, jeśli wszyscy będą gotowi do gry, trzeba będzie zacząć wybierać skład z bardzo poważnych kandydatów.

W najbliższym okresie przy 8 punktach straty w lidze oraz obowiązkach w Lidze Mistrzów i na klubowym mundialu praktycznie każdy mecz będzie decydujący. Na każdy trzeba będzie wybrać jedenastkę, a chociaż nie jest to okres najlepszej formy, to wejście do składu może być jeszcze droższe niż w poprzednich rozgrywkach.

Przede wszystkim BBC przestało być niepodważalne. Nie jest już takie ani dla trenera, ani krytyków, ani tym bardziej kibiców. Kontuzje odebrały taką gwarancję Bale'owi. Teraz Isco i Asensio przez swoją postawę i wpływ na grę są ustawiani w tej klasyfikacji wyżej. Wejście Walijczyka do gry może oznaczać dla nich ławkę. Dla obu. To poważna sprawa.

To Isco jest teraz niepodważalny. Wywalczył sobie duży kredyt zaufania i wystarczająco często pokazywał, że z sukcesami może występować na każdej z pozycji w ofensywnej części zespołu. Jego wpływ na grę jest wręcz maksymalny. Może być bocznym środkowym pomocnikiem, mediapuntą, a także startować ze skrzydeł, robiąc co tylko zechce. Po prostu to sobie wywalczył. Dzisiaj nawet Zidane nie posadzi w wielkim meczu Isco bezpośrednio kosztem Bale'a… Czy nawet Benzemy.


Zidane ma jednak tę przewagę, że może korzystać z różnych wariantów. Cała kadra pozwala na stosowanie różnych taktyk z różnymi wyborami ludzkimi. Nie różnią się one mocno na tablicy, ale założenia mogą być modyfikowane zależnie od rywala i potrzeb. Isco przy 1-4-4-3 z Bale'em i ogólnie BBC może startować z drugiej linii z pozycji, które w zamyśle zarezerwowane są dla Modricia i Kroosa.

Hiszpan rządzi niepodważalnie w systemie 1-4-4-2 w wariancie rombu, gdzie Bale musiałby zabierać miejsce w ofensywie Benzemie. A jeśli Zidane będzie korzystać z 1-4-4-2 w wariancie płaskiej linii, to dla konceptu lepszego rozgrywania można odsuwać Casemiro, pozostawiając środek Kroosowi i Modriciowi.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!