Poniższą analizę dla dziennika MARCA wykonał Enrique Ortego. Dołączono do niej zamieszczone tutaj obrazki z systemem Las Palmas i możliwą zmianą ustawienia na mecz z Królewskimi.
To nie jest odosobniony przypadek w futbolu. Między chęciami a możliwościami może istnieć ogromna różnica zbyt trudna do pokonania i właśnie to widać w sytuacji Las Palmas i jego nowego trenera Pako Ayestarána. Hiszpan chce rozgrywać piłkę, budować długie akcje, wychodząc od tyłu i prowadząc mecz, ale rzeczywistość jest inna, szczególnie w momencie utraty swojego głównego trofeum, czyli piłki.
Wtedy po stracie ta drużyna staje się po prostu słabą grupą zawodników. Ani szybko nie naciska, ani nie jest gotowa do powrotu z odpowiednią szybkością na swoją połowę, a znający te braki rywale wykorzystują je, by znajdować przestrzenie za plecami Kanaryjczyków i po prostu na tej podstawie ich dobijać.
Zmiana systemu
Las Palmas przegrało walkę o posiadanie piłki tylko w dwóch meczach, z Sevillą i Villarrealem. Taką bitwę wygrano nawet na Camp Nou, ale nie pomaga to uciec od tego, że ekipa Ayestarána straciła najwięcej goli w lidze (25, w tym 19 w drugich połowac). W sumie zanotowała osiem porażek, w tym sześć z rzędu w ostatnich meczach i cztery z obecnym trenerem.
Ayestarán uwierzył, że znalazł panaceum dzięki swojemu rozumieniu futbolu, który podoba się także jego nowemu klubowi. Na podstawie ofensywnego 1-4-3-3 próbowano wyjść z dramatycznej sytuacji, ale to nic nie dało. Porażki gromadzą się jedna po drugiej. Drużyna nie wierzy w siebie. Na boisku przełamuje się na dwie grupy po stracie pierwszej bramki, a poza nim rozmawia się o bójkach i nocnych imprezach. Jakby tego było mało, kontuzji doznał Jonhatan Viera, który był najlepszym zawodnikiem zespołu.

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli dzisiaj goście zmienią system i wykorzystają fakt, że Real Madryt dusi się przeciwko zespołom z pięcioma obrońcami, co pokazały Girona i Tottenham. Będzie miało to sens i ze względu na Królewskich, i w kontekście wzmocnienia defensywy, która jest najsłabszym punktem Kanaryjczyków. Mogą oni dzisiaj pokazać ustawienie 1-5-4-1, przy którym nie będą musieli oddawać piłki, ale po stracie będą dużo lepiej zabezpieczeni.
Słaby i bezbronny zespół po stracie
Taktyczna analiza Las Palmas
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się