Wszyscy patrzą na kryzys Realu Madryt i szukają jego powodów oraz możliwych rozwiązań. Jednak jeśli Królewscy są w kryzysie, to jak nazwać sytuację Las Palmas? Kanaryjczycy nie tylko nie mają wyników, ale także pojawiły się problemy z atmosferą w zespole.
Gdy po sześciu ligowych meczach masz 6 punktów i zmieniasz trenera, to oczekujesz, że sytuacja szybko zmieni się na lepsze. Tymczasem od momentu przyjścia do klubu Pako Ayestarána zespół przegrał 4 mecze w lidze, wydłużając swoją serię porażek do 6 z rzędu. W tym okresie jedynym pozytywem było wygranie meczu z Deportivo w Pucharze Króla, ale Las Palmas na pewno wolałoby zamienić to na jakieś punkty. W tym momencie dzisiejszy rywal Królewskich jest przedostatni w tabeli i powoli widzi, jak kreska oznaczając utrzymanie mu ucieka.
Jakby tego było mało, w czwartek na treningu doszło do starcia Oussamy Tannane z Loikiem Remym. Punktem zapalnym była sytuacja, w której Francuz trafił ćwiczącego indywidualnie Marokańczyka piłką, gdy ten się rozciągał. Doprowadziło to do małej bójki, po której żaden z zawodników nie przeprosił trenera ani kolegów, co pokazuje jak napięta atmosfera panuje w zespole. Nie do końca zrozumiano też o co chodziło, bo atakujący przekrzykiwali się po francusku.
Ayestarán wczoraj skomentował, że cała sytuacja została zamknięta w czwartek i że każdy człowiek ma jakieś konflikty nawet z najbliższym przyjacielem. Przy wyjeździe do Madrytu sytuację ratuje to, że Oussama nie znalazł się w kadrze przez kontuzję uda, więc podroż i cały wyjazd pod tym względem powinny przebiec dosyć spokojnie.
Sześć porażek z rzędu i bójka
Nieciekawa atmosfera wokół Las Palmas
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się