Najwięksi fani Królewskich razem ze swoimi pupilami podążyli do stolicy Andaluzji i ciepło powitali m.in. Beckhama, Casillasa, Raula, Ronaldo i spółkę na dworcu Santa Justa. 19-osobowa ekipa na czele z Florentino Perezem potrzebowała 2 godz. i 20 min., by pociągiem dostać się z Madrytu do Sevilli. Aż do zakończenia wieczornego meczu będą odpoczywać w hotelu NH Viapol.
Tuż przed wyjazdem na dworcu Atocha w Madrycie, Florentino Perez dodawał otuchy trenerowi Vanderleiowi Luxemburgo i jego podopiecznym, przytulając ich i zagrzewając do walki. Pojawili się również wiceprezydent Realu Emilio Butragueño, Dyrektor ds. Futbolu Arrigo Sacchi oraz jeden z dyrektorów Raúl Ronda. Wszyscy oni życzyli swoim piłkarzom dużo szczęścia przed pojedynkiem z drużyną Joaquina Caparrósa, Sevillą CF, która walczy w tym sezonie o Ligę Mistrzów. Tak właśnie rozpoczęła się podróż dziewiętnastu wspaniałych, którzy właściwie walczą już tylko o honor i ewentualną presję na Barcelonie, która gra w Walencji z Levante, piętnaście minut po zakończeniu meczu Blanco
fot. Luis Figo tonie w uścisku prezesa Królewskich
Drużyna zawsze razem
Królewskich żegnała na dworcu Atocha całe przedstawicielstwo władz klubu
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się