Nacho po meczu z Tottenhamem udzielił wywiadu na murawie telewizji beIN Sports. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt.
– Co się stało? Trudny mecz. Nie uważam jednak, że na to zasłużyliśmy. To prawda, że oni byli skuteczni w ataku i kiedy graliśmy najlepiej, strzelili nam drugą bramkę. Druga połowa została przez nich oparta tylko na kontrach. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni, bo to bardzo słaby wynik.
– Zmiana systemu w drugiej połowie? Byliśmy trochę bardziej odkryci, ale gdy graliśmy najlepiej, straciliśmy drugiego gola. To nas mocno zraniło, bo graliśmy świetnie, atakowaliśmy, dobrze się ustawialiśmy. To trafienie nas zraniło. Taki system gry sprawił, że się odkryliśmy, ale ogólnie wyszło świetnie, bo tworzyliśmy okazje.
– Brakuje kreacji, pracy czy nastawienia? Nastawienia nie. Może ostatnio rozmawialiśmy, że trochę odpuściliśmy, ale dzisiaj nie. Dzisiaj nie można niczego zarzucić drużynie. Graliśmy dobrze. Jasne, że strata 3 goli nie jest dla nikogo łatwa, tym bardziej dla obrońców, ale nastawienie wszystkich było bardzo dobre. Graliśmy, jak chcieliśmy. Wynik nie jest dobry, ale nastawienie było odpowiednie i nic tu nie można zarzucić ekipie.
– Jak to rozwiązać? Pracą, logicznie trzeba pracować. To jest futbol. Graliśmy z Tottenham, to wielka ekipa, co pokazali. Praca, trzeba podnieść głowę. Niczego nie straciliśmy, pozostajemy Realem Madryt, mamy wielką kadrę. Z pracą przyjdą wyniki.
Nacho: Nie uważam, że na to zasłużyliśmy
Pomeczowy wywiad z murawy
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.