Nie dało się tego oglądać, chociaż dokonaliśmy niemożliwego i przetrwaliśmy. Niemożliwego dokonali też gracze Realu Madryt. Udowodnili już po dziesięciu kolejkach Primera División, że wygrywanie w lidze może się znudzić. Nie portafimy bowiem inaczej wyjaśnić tego, co działo się dziś na stadionie beniaminka. Królewscy prowadzili do przerwy, ale ich gra nie imponowała. W drugiej części meczu było jeszcze gorzej. Girona przeprowadziła naprawdę imponującą remontadę, grała lepiej, mądrzej, miała też po przerwie nieco więcej szczęścia i zasłużenie wygrała 2:1. Nie lubimy tych słów, bo nie trzeba utworów Paulo Coelho ani Anity Lipnickiej, by wiedzieć, że wszystko może się zdarzyć, ale osiem oczek do lidera po dziesięciu kolejkach wygląda po prostu żenująco. I właśnie tak zagrali dziś Królewscy.
Girona FC – Real Madryt 2:1 (0:1)
0:1 Isco 12'
1:1 Stuani 54'
2:1 Portu 58' (asysta: Maffeo)
Girona: Bono; Muniesa, Juanpe, Bernardo; Maffeo, Pere Pons, Aday, Granell, Borja García (75' Timor); Portu (81' Kayode), Stuani (88' Mojica).
Real Madryt: Casilla; Achraf (66' Asensio), Varane (46' Nacho), Ramos, Marcelo (66' Lucas Vázquez); Modrić, Casemiro, Kroos; Isco; Benzema, Cristiano.
Katastrofa
Girona FC – Real Madryt 2:1
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (737)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.