Menu
El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Znam szatnię i otoczenie Realu, wiem, że trudno zostać tu na dłużej

Zapis konferencji z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Fuenlabradą. Przedstawiamy zapis z tego spotkania trenera Królewskich z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Jako trener Realu Madryt wygrał pan wszystkie trofea poza Pucharem Króla. Czy to dla pana wyjątkowe wyzwania na ten sezon?
Wygranie Pucharu nie jest sprawą osobistą, to sprawa drużynowa. Chcemy wygrać to trofeum jak każde rozgrywki. Chcemy dać z siebie maksimum, jutro spróbujemy jak zawsze rozegrać dobry mecz. Nie martwimy się innymi sprawami, nie mamy myślenia, że Puchar nas nie interesuje. Nie, przeciwnie. Nie, wszystkie oficjalne mecze… Też nie, bo potem pomyślicie, że sparingi nie mają dla nas znaczenia, a to nie jest prawda. Tu trzeba wygrywać wszystkie mecze w koszulce Realu.

[RTVE] Gdy zaczyna się Puchar Króla, zawsze mówi się o formacie z jednym spotkaniem zamiast dwumeczów. Czy w takim przypadku wystawiłby pan na jutrzejsze starcie taki sam skład, jaki faktycznie zagra, gdy mamy jednak dwumecz?
Oczywiście, dokładnie taki sam, zrobiłbym to samo. Nie myślę inaczej na mecz czy dwa, piłkarze tak samo. Skupiamy się na tym, co mamy zrobić jutro. Nie myślę o tym, że w jednym meczu robię coś inaczej niż w dwumeczu. Absolutnie nie. Nie patrzymy na to, co wydarzy się w pierwszym meczu i wtedy zareagujemy. Nie jest też tak wystawilibyśmy pierwszy skład na jeden mecz. Jesteśmy przekonani do tego, co robimy i to się nie zmieni.

[COPE] Nie wygrał pan krajowego pucharu ani we Francji, ani we Włoszech, ani w Hiszpanii. Jak pan do tego podchodzi? Nie lubi pan tych rozgrywek? Jeśli Zidane mógłby zdecydować, wolałby rozgrywać jeden mecz czy dwumecz w Pucharze Króla?
Godzę się z tym, co jest. Jest wielu ludzi, którzy nad tym myślą. Wiem, że w innym kraju robi się to inaczej, ale dzisiaj w Hiszpanii mamy dwa mecze. Tak więc zagramy. Moje zdanie nie ma tu znaczenia. Zadajesz takie pytanie, a moim zdaniem to wymaga debaty, a nie szybkiej odpowiedzi. Trzeba usiąść, porozmawiać, wydać opinie. Teraz nie mogę odpowiedzieć.
Ale tak po prostu, co pan woli, jeden czy dwa mecze?
Nie, nie odpowiem [śmiech]. A pierwsze pytanie czego dotyczyło?
Że nie wygrał pan nigdy krajowego pucharu. Ma pan problem z małymi pucharami?
Tak, nigdy. Nie mam problemu, ale faktycznie nigdy nie wygrałem. Chcę to przeżyć i dlaczego ma się to nie wydarzyć w tym sezonie? [uśmiech]

[Chiringuito] Pan zawsze powtarza, że nie zna swojej przyszłości w Realu Madryt, ale po 1,5 roku można stwierdzić, że odniósł pan wielkie sukcesy, a kochają pana i kibice, i drużyna, i prezes. Gdyby to od pana zależało, zostałby pan w ciemno na te 5-10 lat w Realu Madryt?
Nie, bo wiesz, że tak nie jest. Skupiam się tylko na tym sezonie, nic więcej. Mam kontrakt, ale to nic nie znaczy. Będę powtarzać zawsze to samo, że mnie interesuje codzienność, bo to wszystko może się szybko zmienić. Dlaczego tak mówię? Bo mam wielkie doświadczenie, szczególnie jako zawodnik. Wiem, jak jest. Żadnej euforii, nigdy, wiele pracy i codzienność [uśmiech]. Nie wiadomo, co będzie jutro, a tym bardziej w tym klubie. Wykorzystuję pobyt tutaj, ale nie myślę o przyszłości, myślę tylko o tym sezonie.

[Movistar+] Wróciliście z Londynu, gdzie zgarnęliście większość nagród, a pan został ogłoszony najlepszym trenerem ostatniego sezonu. Pan pozostaje pokorny, powtarzając, że nie jest najlepszy, ale jeśli pan tak twierdzi po tych sukcesach, to czy może pan powiedzieć mi, kto był w tamtym sezonie najlepszym trenerem na świecie?
Nie wiem. Nie mogę tego stwierdzić. To wy o tym rozmawiacie. Mogę powiedzieć, że akceptuję tę nagrodę od piłkarskiego świata. Sądzę, że wzięła się ona z całej dotychczasowej pracy. Wiele wygraliśmy z tą drużyną, tą grupą i jestem z tego zadowolony. Nie mówię tu, że na to nie zasługuję. Zasługuję, koniec. Odebrałem ją, świetnie. Pytanie jest jednak inne: pytasz czy jestem najlepszym trenerem na świecie. Odpowiadam, że nie, też koniec. Nie ma wytłumaczenia, po prostu uważam, że są inni lepsi, to jest normalne. Cóż, jeśli za 10 lat wciąż będę trenować i wygrywać, to przy takim pytaniu odpowiem ci inaczej. Zobaczymy, porozmawiamy wtedy, ale teraz nie, w tym momencie nie.

[MARCA] Patrząc na tą ostatnią odpowiedź, kiedy stwierdza pan, że nie jest najlepszy na świecie, czego pana zdaniem panu brakuje? Gdzie może pan się poprawić?
Wiesz, do tego mnie to nie obchodzi, nie chcę wiedzieć nic na ten temat. Ja pracuję i mnie obchodzi praca. Cieszę się tym, co robię i nic więcej. Są inni, którzy lubią o tym opowiadać, ale ja nie lubię. Tyle.

[SER] Co najbardziej docenia pan z tego 1,5 roku w pierwszej drużynie? Bardziej ceni pan swoją znajomość taktyki i piłki nożnej czy zrozumienie szatni? Bardziej polega pan na tym, czego nauczył się jako piłkarz o drużynie czy raczej na znajomości futbolu?
Uważam, że po trochu wszystkiego. Znam jednak szatnię i wiem, jak działa, tu czuję się wygodnie. Wiele jednak nauczyłem się i dalej muszę uczyć się jako trener w kwestii znajomości taktyki czy przygotowania fizycznego, we wszystkim, co jest związane z przygotowaniem zespołu. Jednak podstawa jest taka, że pamiętam, że w ostatnim roku tutaj miałem 34 lata, ale dalej chciałem się uczyć. Zawsze chcę się uczyć, zawsze chcę więcej. Każdy w swojej pracy może być zawsze lepszy. Mówię szczerze, że każdy, kto mówi, że chce się uczyć, jest pokorny. A kto mówi, że nie chce się uczyć, bo wie wszystko, ma prze… On nie będzie się rozwijać, nie będzie lepszy, to jest pewny. Tak uważam.

[La Sexta] Martwi pana przyjęcie ekipy w weekend w Gironie przez sytuację polityczną w Katalonii?
Nie, bo my rozegramy mecz piłki nożnej. Uważam, że będziemy mieć tam taką ochronę jak zawsze, by rozegrać spotkanie. Skupimy się jedynie jak zawsze na przygotowaniu tego starcia, a nie na myśleniu o tym, co może wydarzyć się poza meczem.

[Cuatro] W poniedziałek został pan pierwszym człowiekiem, który został uznany przez FIFA i za najlepszego trenera, i za najlepszego zawodnika, w tym drugim przypadku miało to miejsce trzy razy. Chciałbym dowiedzieć się, według pana, kto był lepszy, Zidane piłkarz czy Zidane trener?
Dobre pytanie [śmiech]. E… Piłkarz.
Dlaczego?
Nie wiem… Może z powodu czasu. W piłkę grałem do 35. roku życia, a trenuję tylko 18 miesięcy, taka różnica [uśmiech].

[Antena3] Pan zawsze pozostaje skromny i bardzo ostrożny na konferencjach prasowych. Chcę zapytać, co pan sądzi o Guardioli, który ostatnio salę prasową i rozgłos wokół City wykorzystuje do przekazywania wiadomości politycznych? To dla pana poprawne zachowanie, że trener piłki nożnej miesza się w takie sprawy?
[śmiech] Każdy może robić, co chce. On ma szansę mówienia na konferencjach i nie będę komentować tego, co mówi Guardiola czy ktokolwiek inny. Mnie podoba się rozmawianie z wami tutaj, ale tylko o piłce. Poza salą możemy rozmawiać o innych sprawach, przynajmniej ja tak to widzę.

[Onda Madrid] Chcę zapytać o Carvajala, który w poniedziałek po południu przeszedł badania. Jak mu poszło? Może wrócić do gry? Także chcę zapytać, co dzieje się z Bale'em? Zdąży na Tottenham za tydzień?
Co do Daniego, jest dobrze, bo wykonał wszystkie badania i wszystko jest pozytywne. Dzisiaj zaczął pracować na rowerku. To zajmuje czas, ale cieszymy się, bo jest zdrowy, nie ma już niczego, ale teraz zaczyna proces powrotu. Zaczął już trochę wczoraj, dzisiaj zrobił trochę więcej, każdego dnia będziemy patrzeć na jego rozwój. Co do Garetha, jest już na boisku, jest lepiej, jest blisko trenowania z ekipą, ale nie mamy daty. Zobaczymy.

[Onda Cero] Real Madryt ogłosił, że przedłużył kontrakt trenera koszykarzy Pablo Laso do 2020 roku. On zaczął pracę w Realu w 2011 roku, więc ma szansę na 9-letni pobyt w klubie. Czy tak długa praca w jednym klubie w obecnej piłce jest niemożliwa? Czy dla pana jest to możliwe przy tym zmęczeniu zawodnikami i mediami?
Wiele spraw i jak mówisz, wielkie zmęczenie [śmiech]. Da się, zawsze da się. Tak, ale ja dobrze znam tę sytuację, świetnie znam tę szatnię i otoczenie tego klubu. Dlatego stwierdzam, że będzie o to trudno. Przynajmniej dla mnie [śmiech]. Dlatego skupiam się na codzienności i dobrym dokończeniu tego sezonu. Potem zobaczymy, co będzie dalej.

[Radio MARCA] Chcę zostać przy formacie Pucharu Króla. Proszę, żeby wczuł się pan w sytuację ekip z trzeciej ligi [śmiech Zidane'a]. Co wolałby pan w tym momencie: jeden mecz i większe szanse na wyeliminowanie rywala z La Ligi czy dwumecz i wizytę na jednym ze stadionów największych klubów?
Słuchaj, to pytanie jest takie samo, jak te zadawane wcześniej. Ty jesteś trochę mądrzejszy [śmiech sali i Zidane'a], ale potrzebujemy większej debaty. Dzisiaj mamy dwumecz, jutro jedziemy do Fuenlabrady, a potem zagramy rewanż u nas. Mamy dwa spotkania, tyle.

[L'Équipe/RMC; pytanie po francusku] Chcę porozmawiać o Theo. Widzieliśmy go ostatnio w świetnej akcji z Karimem i Marcelo. Jak ocenia pan jego rozwój? Czuje pan, że jest lepszy? I nie chcę wchodzić w debatę o wyborze kadry, ale czy widzi pan w nim kogoś, kto w najbliższych miesiącach może zaprezentować poziom, który pozwoli na powołanie go do reprezentacji Francji?
Nie mogę odpowiadać na pytania o wybór kadry przez Theo, ten temat nie należy do mnie. Mogę powiedzieć, że jest tu 4 miesiące i jego rozwój jest świetny. Ostatnio zagrał świetnie. Szybko się uczy, ma radość, chce być ważny, chce mieć dużą rolę w tej ekipie. Dlatego nie martwię się jego przyszłością. Jest młody i ma wiele zalet, musi po prostu dalej tak pracować.

[AFP; pytanie po francusku] Jak tłumaczy pan to, że w karierze wygrał pan wszystko, ale brakuje panu tego krajowego pucharu. Wiemy, że dla pana najtrudniejsza jest liga, a Real Madryt najbardziej zawsze nakręca się na Ligę Mistrzów. Co więc oznacza ten Puchar Króla dla pana i dla klubu?
Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego nie potrafiłem wygrać takiego pucharu. Grałem w finałach w Hiszpanii i Francji, ale nie wygrywałem. Chcę go zdobyć, bo dla mnie nie ma innego rozwiązania, liczy się tylko wygrana, wszystko albo nic. A co do drugiej kwestii, te rozgrywki są ważne. Wielu ludzi uznaje to za mniejsze trofeum od dwóch pozostałych, ale ja tak nie uważam. Naszą ambicją jest zdobycie tego pucharu, bo możemy to zrobić. Dla mnie to nie są mniejsze rozgrywki, dla mnie to jedno z trofeów, które możemy zdobyć w tym sezonie.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!