Menu
El Jarek / Onda Cero

Keylor: Plotki o Kepie? To dla mnie nic nowego

Kostarykanin zatrzymał się w strefie mieszanej

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Keylor Navas zatrzymał się w strefie mieszanej po meczu z Tottenhamem. Przedstawiamy jego najważniejsze wypowiedzi dla rozgłośni radiowych.

– Oczywiście chcieliśmy wygrać. Próbowaliśmy tego, co przygotowaliśmy i walczyliśmy do końca. Nie poszło, ale mamy czyste sumienie. Wszyscy wykonaliśmy maksymalny wysiłek.

– Czy uratowałem punkt Realowi? Nie mam takiego odczucia. Po prostu zawsze staram się dokładać swoje w maksymalny sposób jak każdy kolega. Każdy musi starać się pomóc i cieszę się, że ja też mogę to robić.

– Czy rywale tworzą więcej okazji? My lubimy ryzykować i chcemy zawsze wygrywać oraz strzelać. Stawiamy na atak, co często zostawia za naszymi plecami dużo miejsca. Staramy się to zawsze korygować jak najszybciej. Moglibyśmy stać niżej w jedenastu i na pewno rywale tworzyliby dużo mniej okazji, ale my też na pewno mielibyśmy mniej sytuacji. Po prostu podejmujemy ryzyko i je akceptujemy.

– Słaby bilans w domu? Na wyjazdach ekipy mają większy obowiązek, by wychodzić do gry. Tutaj przyjeżdżają z jasnym zamysłem bronienia się i grania z kontry, co jest dla nich najlepsze. Potrafimy jednak z tym wygrywać i nawet zachowywać czyste konto. Trzeba się po prostu poprawiać i musimy zrobić to wszyscy razem.

– Sam na sam z Kane'em najlepszą paradą w Realu? Dla mnie wszystkie są ładne i ważne. Ciągle nie widziałem tej akcji, ale wiem, że wykonałem tam wielki wysiłek. Gdy zobaczyłem go z piłką, postanowiłem szybko wyjść i skrócić mu pole, ale nie chciałem przy tym dać mu żadnego miejsca na strzał. Wytrzymałem do końca i dlatego mogłem obronić tę piłkę.

– Nie chcemy być drudzy. Chcemy być zawsze najwyżej i wygrać wszystkie pozostałe mecze. Faktycznie jednak rok temu byliśmy drudzy, a wygraliśmy na koniec. Najważniejszy jest puchar na koniec i nasza ambicja tu się nie zmienia.

– Zabrakło tylko skuteczności? Czasami brakuje tylko tego. Gdy skuteczność wraca i wpada wszystko, to strzelamy 5 goli i mamy spokojny mecz. W innych starciach ciężej o bramkę i więcej to kosztuje. Myślę, że to się odmieni, złe serie nie trwają całe życie. Na pewno z tego wyjdziemy.

– Transfer Kepy? To dla mnie nic nowego i nic to u mnie nie zmienia. Czy czuję się doceniany? Wystarczy dla mnie to, że są ze mną te same osoby co zawsze, które cieszą się moją pracą i paradami. Pracuję, by walczyć o moje marzenie. Będę zawsze o to walczyć niezależnie od słów czy doniesień. To już kilka lat tutaj i cały czas słucham tego samego, więc zachowuję pełny spokój. Numer jeden dla Zidane'a? Dlatego jestem spokojny. Nie wiem, co mam tu mówić. Dopóki będę tutaj, będę walczyć. Nie odbieram nikomu zasług, ale będę zawsze walczyć o swoje i cieszyć się tym wszystkim. Nie ma co się martwić tym, na co nie masz wpływu. Czy plotki bolą? Pozostaję spokojny. Dla mnie liczy się dobra praca na boisku i powrót do domu do dzieci, żony i przyjaciół, którzy zawsze są ze mną.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!