Menu
El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: To logiczny i normalny remis

Zapis konferencji prasowej z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane po meczu z Tottenhamem pojawił się w sali prasowej. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami.

[El Mundo] Jakie ma pan odczucia po tym remisie? Pochettino najbardziej chwalił Llorisa.
Nie możemy być zadowoleni z wyniku. W domu zawsze chcemy wygrywać. Mieliśmy znowu okazje, by wygrać mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Na końcu jak mówisz… było dzisiaj dwóch wielkich bramkarzy, Keylor u nas i Lloris po drugiej stronie. Trzeba czasami zaakceptować, że jest bramkarz, który zatrzymuje ci okazje, tyle. Nie trzeba więcej na to patrzeć. Myślę, że radziliśmy sobie dobrze, a oni dobrze się bronili. Na końcu jest to normalny remis.

[La Razón] Martwi pana to, że macie w tym sezonie tyle sytuacji, a nie zdobywacie za wielu bramek?
Nie, nie jestem zmartwiony, naprawdę. Bardziej mnie to boli, ale z powodu zawodników. Na końcu to oni biegają i walczą. To prawda, że w pierwszej połowie te 20-25 minut było świetne. Narzuciliśmy wielką intensywność, graliśmy na połowie rywala i mieliśmy okazje, ale cóż, był bramkarz. Do tego trafiliśmy w słupek. Nie jestem zmartwiony. Po prostu trzeba iść dalej. Wiemy, że mamy tam rewanż i tych 3 punktów, których nie zdobyliśmy dzisiaj, poszukamy na Wembley. Ten mecz będzie takim finałem, przez swoją konfigurację, bo to nie jest stadion Tottenhamu. Postaramy się tam dobrze zagrać i wygrać spotkanie.

[COPE] To déjà vu z tego sezonu: gracie lepiej od rywala, przeważacie, macie okazje i nie wygrywacie. Jak pan widzi tego pecha i...
To też nie był pech. Tak po prostu jest. Nic mnie tu nie zaskoczyło. Trzeba dalej naciskać. Ostatnio było lepiej, ale też nie jest tak źle. Mieliśmy małe problemy na początku ligi w domu, ale zaczęliśmy sobie radzić lepiej i jesteśmy też liderem w Lidze Mistrzów. Co mam powiedzieć… Czy możemy radzić sobie lepiej? Tak i będziemy zawsze próbować. Jeśli zagramy rewanż, tak jak zaprezentowaliśmy się w Dortmundzie, będziemy zadowoleni.

[El País] Wszyscy oczekiwaliśmy, że ze względu na doświadczenie zagra Nacho. Dlaczego wybrał pan Achrafa? Jak ocenia pan jego spotkanie?
Bo jest naturalnym bocznym obrońcą po Danim, chociaż Nacho też może tam grać. Jestem zadowolony z meczu Achrafa, który rozwija się w każdym meczu. Kiedy dotyka piłki, radzi sobie dobrze. On ma wiele środków do gry. Jesteśmy z niego zadowoleni, z jego pracy i meczu. Co do Nacho, rozegrał wiele meczów i niedługo wróci do gry.

[SER; Meana] Anglicy pytali w tych dniach najwięcej o Bale'a. Czy zdąży na rewanż na Wembely, w którym zagracie o pierwsze miejsce? To będzie dzień jego powrotu?
Nie wiem. Nie wiem…

[ABC] Chcę pozostać przy okazjach i golach, bo wydaje się, że ten stosunek jest zaburzony. Wiele okazji, niewiele goli. Pana to nie martwi, powtarza pan to samo, ale zbliża się listopad. Co czują piłkarze? Czy oni nie są na to źli? Widzieliśmy gest złości u Cristiano po kolejnych okazjach i akcjach.
Myślę, że są. Zawsze szukamy okazji, a że teraz nie wpada, to nic nie znaczy. Z drugiej strony, w Dortmundzie zdobyliśmy 3 gole. To zmienia się z meczu na mecz. To jest frustrujące dla piłkarzy, bo to Liga Mistrzów, finał grupy, spotkanie w domu. Dlatego po takim meczu gracze… Dali z siebie wszystko, więc to jest frustrujące. Jesteśmy w listopadzie i chociaż mówisz, że powtarzam to samo co niedzielę, to dzisiaj znowu mówię ci to samo. Nie zmienię tego, taki jest futbol. Mamy następny mecz w niedzielę, a rewanż nadejdzie szybko. Wiemy, że możemy zagrać tam dobry mecz i strzelić gole. Będziemy tak myśleć przed niedzielą.

[esRadio] Zaskoczyło pana ustawienie Tottenhamu? Wystawiono Llorente i Sissoko, do tego 5 napastników.
Czy nas to zaskoczyło? Nie, w ogóle. Trzeba patrzeć na to, co robi rywal, ale to jest niezależne od tego, co na boisku chcemy robić my. Nie myślimy o rywalu. Uznajemy, że możemy stworzyć rywalowi problemy w każdym momencie. Dzisiaj mieliśmy okazje, ale nie trafiliśmy. Co więcej, oni strzelili jako pierwsi i wtedy się cofnęli. To jednak wiele nas nie kosztowało, bo przy takim rywalu strzeliliśmy gola z karnego po tym, co lubimy, szybkiej akcji na dwa kontakty. To była świetna akcja. Nie zaskoczyło mnie jednak wystawienie 2 napastników i 5 obrońców, bo na 3 stoperów i 2 wahadłowych obrońców grali wiele razy w tym sezonie.

[Radio MARCA] Chcę zapytać o Benzemę. Rozmawiał pan z nim po meczu? Czy on jest zmartwiony swoim występem?
Nie, on nie jest zmartwiony. Chciał zdobyć gola. Miał świetną sytuację po wrzutce i główce, ale to, co zrobił Lloris… Na 10 sytuacji może tak w taki sposób obronić jedną. Obronił akurat dzisiaj. Karima oceniam jednak jak zawsze. Z każdym dniem czuje się coraz lepiej. Trafił w lidze w Getafe i mógł dzisiaj, bo miał ze 2-3 sytuacje. Cóż, cierpliwości i skupiamy się już na kolejnym meczu.

[RTL/Le Parisien; pytanie po francusku] Jakie są pańskie wrażenia? To dobry punkty czy stracone dwa? Przed meczem rozmawialiśmy też o Llorisie i chwalił go pan. Dzisiaj was powstrzymał.
Tak, poradził sobie świetnie, jak nasz bramkarz. Obaj obronili 3-4 klarowne sytuacje, ale to mnie nie zaskakuje. Lloris rozegrał mecz, jaki musiał rozegrać i to szkoda dla nas, bo wybronił dobre sytuacje. Co do wyniku, zdobyliśmy punkt. To logiczny wynik po takim spotkaniu, chociaż to oznacza, że w domu w Lidze Mistrzów straciliśmy dwa oczka. Gra była jednak dobra, graliśmy świetnie. Mieliśmy świetne momenty, ale ogólnie trzeba przyznać, że oni też zasłużyli na ten punkt.

[AFP; pytanie po francusku] Czy nie wydawało się panu, że w tych trudniejszych spotkaniach w tym sezonie zwalniacie rytm? Że nie dochodzicie w pole karne z tą samą szybkością? Że gracie inaczej? Czy wpłynął na to fizyczny styl zespołu z Anglii?
Nie, nie sądzę, że się zatrzymujemy. Po prostu widzimy, że każdy mecz jest trudny, szczególnie z dobrze broniącymi się zespołami. Rywal dał dzisiaj z siebie w defensywie wszystko. Mnie to nie zaskakuje. Im więcej wygrywasz, tym poprzeczka idzie wyżej. Powtarzałem to wiele razy i będę mówić to dalej. Tottenham i inne ekipy będą grać na nas na 200%. Ja jestem zadowolony z tego, co zrobiliśmy dzisiaj, ale zawsze można się poprawić. Ogólnie jednak jestem zadowolony, chociaż szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Gramy już w niedzielę, a potem w swoim czasie skupimy się na rewanżu z nimi.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!