REKLAMA
REKLAMA

Modrić do Isco w Getafe: Rozgrzewaj się!

Kulisy sobotniego meczu
REKLAMA
REKLAMA

YouTube
https://www.youtube.com/embed/jxSOpKVdf9c

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

YouTube otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

W programie El Día Después w telewizji Movistar+ przedstawiono kulisy starcia w Getafe z naciskiem na niemoc Cristiano Ronaldo.

Filmik zaczyna się od pokazania bezsilności Cristiano i stwierdzenia, że tylko murawa może wytrzymać tak ciężkie spojrzenia. „Jak łatwym wydaje się, ale jak trudnym jest bycie Cristiano”, mówi narrator. W Getafe było jeszcze ciężej, a Portugalczyk starł się nawet z chłopcem do podawana piłek, wymuszając jego lepszą pracę. W tym meczu z futbolówką nie było mu po drodze.

Pokazano jak trudne życie ma Lucas, który zmarnował podanie z boku, gdy Kroos chciał zagrania do tyłu, Benzema na drugi słupek, a Cristiano na pierwszy. Wszystko Hiszpanowi tłumaczył Karim, z czym zgadzał się Ronaldo. Na ławce Isco komentował, że „z jednej strony nic, a z drugiej tym bardziej”.

Getafe doprowadziło do remisu i wtedy Modrić przekazał to, o czym myślało wielu innych: „Ej, Isco, rozgrzewaj się, czas na wejście”. Na boisku niewiele się zmieniało, a Lukita wykrzykiwał: „Co my gramy!”; „Co to jest?!”. Do tego doszła największa pomyłka tego spotkania w wykonaniu Ronaldo, która zadziwiła ławkę. Wszystko zmieniło się w jednym momencie po wejściu Isco, a następnie Bruno jako trzeciego stopera.

Pierwsze starcie Cristiano z Bruno, zwód, pokazanie się Isco, zryw, strzał i gol. Wyzwolenie i świętowanie godne finału ze strony wszystkich oprócz Modricia i Benzemy, chociaż temu ostatniemu mimo wszystko podobają się takie sytuacje. Francuz pouczał też Lucasa, który odkrzyknął do sędziego lub rywala: „Jak masz jaja, powiedz mu to w twarz”. Napastnik w końcu jednak uległ uśmiechowi kolegi i dołączył do śmiechów.

Marcelo końcówkę oglądał praktycznie na leżąco, a z ławki podnosili się też kolejni koledzy. Dopiero w końcówce Królewscy faktycznie poczuli się zwycięzcami. „To wszystko w dniu, w którym Cristiano nie miał gorszego rywala niż on sam ani lepszego przyjaciela niż Isco”, podsumował narrator.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA