Menu
El Jarek

Tottenham ograł Bournemouth

Anglicy martwią się chorobą Daviesa

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Tottenham w sobotnim meczu pokonał Bournemouth po bramce Eriksena. Duńczyk tuż po przerwie wyszedł zwycięsko z przebitki na linii pola karnego i strzałem w długi róg pokonał bramkarza gości. Negatywną wiadomością dla Kogutów jest choroba Bena Daviesa, który może przez nią przegapić także starcie na Santiago Bernabéu.

Chociaż goście to przedostatnia drużyna Premier League, to można stwierdzić, że stworzyli sobie więcej klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Tak naprawdę trudno wytłumaczyć, dlaczego z Londynu wyjechali bez trafienia. Koguty poprawiły się w drugiej połowie, ale nawet po bramce miały problem z kontrolowaniem gry. Pochettino po meczu przyznał, że ekipa ciągle szuka swojego rytmu na Wembley i że cały czas poprawia swoje błędy. Po 8 kolejkach w lidze Tottenham jest trzeci, tracąc 5 oczek do City i 3 do United.

Wielkim problemem przed wtorkową wizytą w Madrycie jest choroba Bena Daviesa, który jest podstawowym lewym obrońcą ekipy. Rezerwowy Danny Rose wrócił już do treningów po kontuzji kolana, ale nie rywalizował na murawie od kilku miesięcy, więc trudno spodziewać się go nawet w kadrze na starcie z Realem. Co do Walijczyka, Pochettino nie był wczoraj optymistą, ale dodał, że najnowsze informacje uzyska w niedzielę po powrocie do pracy w klubowym ośrodku. Wczoraj lewą flankę pokrywali Vertonghen z Sonem. Warto przypomnieć, że w Madrycie nie może zagrać też zawieszony na pierwsze trzy mecze fazy grupowej Dele Alli, który musi odcierpieć karę za brzydki faul z poprzedniej edycji rozgrywek. Do tego po wejściu na doliczony czas gry z bramkarzem gości zderzył się N'Koudou, który następnie uderzył głową w murawę. Po meczu czuł się dobrze, ale dodano, że jego stan również zostanie oceniony dokładnie w niedzielę.

Nie ma wątpliwości, że obecnie Koguty opierają się na wizji Eriksena oraz bramkach Kane'a, ale jeśli we wtorek nie zagrają i Alli, i Davies, to zespół może mocno to odczuć. Pochettino po meczu ligowym skomentował jedynie, że wyjazd do Madrytu to emocjonujące i niesamowicie trudne starcie, a najważniejsza przed nim będzie regeneracja piłkarzy.

Skład Tottenhamu na Bournemouth: Lloris; Alderweireld, Sánchez, Vertonghen; Trippier, Dier, Winks, Son (75', Sissoko); Eriksen, Alli (90', N'Koudou); Kane (85', Llorente).

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!