Menu
El Jarek / MARCA

Makélélé: Niektórzy myśleli, że ja po prostu tylko biegam

Wypowiedzi z wywiadu z Francuzem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Claude Makélélé, były zawodnik między innymi Realu Madryt, udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Po zakończeniu kariery w 2011 roku pomocnik był asystentem Ancelottiego w PSG, prowadził Bastię oraz był dyrektorem sportowym Monaco. Obecnie jest asystentem Paula Clementa w Swansea. Wczoraj uczestniczył w specjalnym spotkaniu organizowanym przez katarską akademię Aspire. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Francuza z tej rozmowy.

– W życiu są geniusze, ludzie przewidujący wydarzenia, jak w futbolu Cruyff. To zawodnicy z innego poziomu, z innego świata. Ja miałem szczęście mieć przy sobie dwóch, Zidane'a i Ronaldo. Na treningach nie przestawałem ich obserwować, by nauczyć się, jak zyskiwać takie przewagi. Zidane mocno mi pomagał. Nie czułem wstydu, gdy zakładał mi siatkę na treningu, bo obserwowałem to i starałem się czegoś nauczyć, by móc przewidzieć kolejne takie zagranie. Tak byłem coraz lepszy przy Zidanie. Nauka od wielkich jest łatwa.

– Do Realu przyszedłem z Celty, a tam byli Zidane, Ronaldo, Carlos, Figo, Raúl czy Hierro. Wyobraź to sobie. Ogromna instytucja, w której wiesz, że zawsze musisz stawać na wysokości. Do tego dochodzą cele osobiste, których tam było wiele. Miałem świetne stosunki z gwiazdami, to byli koledzy i przyjaciele. Del Bosque dobrze potrafił wykonywać swoją pracę. Kiedy odszedł on, odszedł też Hierro, a on był liderem tamtej szatni. Moja rola? Byłem innym liderem, takim boiskowym. Przypomina mi to Kanté w Chelsea. Wie, jaka jest jego rola, jak ma się poruszać, co robią koledzy i czego potrzebują od ciebie w każdej chwili. To bycie cichym liderem, ale trzeba to chronić, bo to jest ważne.

– Casemiro gra świetnie. Przed finałem Ligi Mistrzów w Mediolanie miałem z nim rozmowę w szatni. Świetnie zna pozycję, na której gra, ułatwia sobie wszystko, dokłada jakość i pracę. Tak, przypomina mi mnie. Niektórzy myśleli, że ja po prostu tylko biegam, ale technicznie musisz wiedzieć gdzie i co masz grać. Casemiro jest bardzo mądry, zawsze świetnie ustawiony. Strzela gole, bo może wychodzić do przodu. Ja z moim składem nie musiałem tego robić [śmiech].

– Czy teraz bardziej docenia się taką pracę? Dla Casemiro najważniejsze musi być to, by doceniali go jego koledzy, by widzieli wagę jego pracy. To jest jego trofeum. Czy ja miałem takie uznanie? Tak, Zidane, Ronaldo czy Figo pierwsi doceniali, że zamykałem przestrzenie, że dawałem im dobre piłki po odbiorach. Każdy trener chce mieć takiego gracza, pomocnika myślącego o równowadze ekipy. Trzeba do tego jednak jakości, której nie mają wszyscy gracze.

– Jak przygotowujesz się do takiej gry? Nie ma jednej podstawy. Ja dwa dni przed meczem analizowałem rywala z kolegami i podejmowałem tę tego, który miał zamykać zawodników przeciwnika, którzy tworzyli różnicę. Do tego trzeba była wyprzedzania sytuacji, przewidywania gry.

– Real to najlepszy klub na świecie, nie ma drugiego takiego. Nie chciałem stamtąd odchodzić, nigdy. Jak mam chcieć odejść z najlepszego klubu, który wygrywa tytuły? Nie jestem szalony, ale pojawiła się sytuacja, której nie mogłem wytrzymać. Dlatego odszedłem do Chelsea. Real dał mi jednak wiele rzeczy.

– Zidane trenerem? Mnie nie zaskoczyło, że radzi sobie tak dobrze. Kluczem jest to, że ustawił się na poziomie zawodników i ich rozumie, wie, jak działają. Do tego zawsze może powiedzieć: „Ej, jestem Zidane”. Naprawdę zarządzanie szatnią złożoną z wielkich graczy jest trudne, chyba że jesteś Zidane'em. Wykonuje świetną pracę, bo jest naprawdę mądry.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!