Menu
Klatus

Wejście, które mogło zakończyć karierę Viníciusa

Brazylijczyk miał dziś bardzo dużo szcześcia

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Chyba tylko cud uchronił dziś w nocy Viníciusa przed złamaniem nogi lub zerwaniem więzadła, a może nawet przedwczesnym końcem kariery. Flamengo mierzyło się w wyjazdowym meczu z Ponte Preta, a kupiony przez Real Madryt piłkarz pojawił się na murawie dopiero w drugiej połowie. Młody Brazylijczyk zmienił w 63. minucie Araujo, a niecałe dziesięć minut później mógł opuszczać boisko na noszach. Vinícius nabiegał na piłkę i w ostatnim momencie lekko się poślizgnął, co spowodowało, że pierwszy kopnął ją Naldo, ale przy okazji w brutalny sposób nastąpnął na prawą nogę 17-latka, która wygięła się w nienaturalny sposób. Mocniejsze naciśnięcie mogło doprowadzić do prawdziwej katastrofy. Na szczęście skończyło się jedynie na strachu i lekkim bólu, Naldo otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę, a Vinícius zdołał dograć ten mecz do końca. Flamengo przegrało 0:1, a po spotkaniu nie wydało żadnego komunikatu medycznego na temat stanu zdrowia zawodnika.

W ostatnich dniach spore poruszenie w mediach wywołała także decyzja o tym, że Vinícius nie pojedzie na mistrzostwa świata U-17 w Indiach, które rozpoczną się 6 października. Piłkarz otrzymał oczywiście powołanie na turniej, na jego występ zgodził się też Real Madryt, ale weto w tej sprawie postawiło Flamengo. Brazylijski klub nie zgodził się na wyjazd atakującego, ponieważ walczy o awans do Copa Libertadores i potrzebuje pomocy Viníciusa. Brazylijska Federacja musiała pogodzić się z tą decyzją klubu, choć jej przedstawiciele nie kryli swojego oburzenia, a Edu Gaspar komentował, że Flamengo było jedynym klubem, który nie zgodził się na udział swojego piłkarza na młodzieżowym mundialu.

Vinícius zagrał dotychczas w 25 meczach w dorosłej drużynie Flamengo, ale na boisku spędził łącznie tylko 536 minut, w trakcie których strzelił trzy gole i zaliczył jedną asystę. Brazylijczyk został piłkarzem Realu Madryt w maju tego roku, a Królewscy zapłacili za niego 45 milionów euro. Oba kluby uzgodniły jednak wstępnie, że piłkarz zostanie we Flamengo do lipca 2019 roku, choć Los Blancos zastrzegli sobie możliwość wcześniejszego sprowadzenia go do Madrytu. W stolicy Hiszpanii wszyscy bacznie przyglądają się rozwojowi młodego zawodnika i wierzą w to, że czeka go świetlana przyszłość.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!