Pięciu byłych madridistas gra obecnie w Alavésie: Pacheco, Sobrino, Burgui, Enzo i Medrán. Relacje Realu Madryt z klubem z Vitorii zawsze były wzorowe. Już podczas pierwszej kadencji Florentino Pérez świetnie dogadywał się z Joseanem Querejetą. Wtedy rozmawiali niemal tylko o koszykówce. Prezes Królewskich był pod wrażeniem, że Querejeta jest w stanie utrzymywać Baskonię, klub z miasta liczącego nieco ponad 200 tysięcy mieszkańców, w europejskiej czołówce. Pérez nie zastanawiał się i zaproponował Joseanowi przejęcie dowodzenia na sekcją koszykarską Blancos.
Querejeta miał już jednak inne plany. Zamierzał wkroczyć w świat futbolu i udało mu się w 2011 roku. Objął wtedy Alavés, a Florentino od początku mu pomagał. W pierwszy sezonie w Primera División do Vitorii powędrował Marcos Llorente, co okazało się strzałem w dziesiątkę dla baskijskiego klubu. Obecnego lata w tym samym kierunku powędrował Enzo. Real Madryt zagwarantował sobie opcję wykupu. Syn Zidane’a odziedziczył po ojcu umiejętności techniczne, ale brakuje mu intensywności i umiejętności gry w defensywie. W tym sezonie na murawie spędził tylko 71. minut.
Kolejną nową twarzą w baskijskim zespole jest Burgui, który wymienia się miejscem w składzie z Paragwajczykiem Romero. Jest również Medrán. Pomocnik szybko trafił do pierwszej jedenastki Alavésu. Do tego są również Pacheco i Sobrino. Pierwszy z nich w Vitorii gra już od dwóch lat i jest jednym z bohaterów awansu do Primera División. Sobrino rozpoczynał sezon w podstawowym składzie, ale transfery Bojana i Munira wysłały go na ławkę rezerwowych.
Alavés pod znakiem La Fábriki
Pięciu byłych graczy Królewskich w kadrze baskijskiego klubu
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się