Czy Enzo Zidane strzeli gola przeciwko drużynie prowadzonej przez swego ojca? Czy za jego sprawą dojdzie do drugiej z rzędu porażki Realu Madryt? Tym razem jest to możliwe. W przeciwieństwie do wypożyczonych zawodników Królewskich do zespołów z Primera lub Segunda División w jego wypadku nie zastosowano tak zwanej „klauzuli strachu”, może więc wystąpić w drużynie Deportivo w sobotę. Dzieje się tak, bo został sprzedany. Takie zapisy sprawiają, że choć piłkarz w teorii może wystąpić przeciwko Blancos, to w praktyce jest przewidziana za to kara umowna. Ta potrafi czasem przekraczać nawet milion euro.
W sobotę możemy więc być świadkami historycznej chwili. Enzo Zidane po raz pierwszy stanie naprzeciw ojcu. Dojdzie do tego, jeśli dotychczasowy drugi trener Alavés, Javier Cabello, zdecyduje się wystawić go w podstawowym składzie. Przypomnijmy, że na tę chwilę Deportivo szuka nowego szkoleniowca. Co więcej, Real znajduje się w trudnym dla siebie momencie, a Zizou w bodaj najtrudniejszym, od kiedy zaczął prowadzić Blancos. Teraz Francuz potrzebuje trzech punktów, aby nie stracić z zasięgu wzroku FC Barcelona, a może nawet szansy na zdobycie mistrzostwa kraju.
Szansa na występ Enzo jest całkiem realna. Młody Zidane został sprzedany do Deportivo. Tam podpisał dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia go na kolejny rok. Real Madryt zachował sobie jednak opcję odkupu piłkarza. Pewnym jest, że w zeszłym sezonie mecz w Vitorii był dla Królewskich korzystny. Udało się tam wygrać aż 4:1 po hattricku Cristiano Ronaldo i jednym trafieniu Álvaro Moraty.
Enzo Zidane zagra przeciwko drużynie ojca?
Jest na to realna szansa
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się