Betis był wczoraj murem nie do pokonania dla Realu Madryt. Na Bernabéu przez ponad 90 minut utrzymywał się bezbramkowy remis, jednak większość kibiców wierzyła w kolejną magiczną noc przy Concha Espina 1. Niestety, tym razem szczęście odwróciło się od Los Blancos, którzy nie byli w stanie spożytkować pięciu doliczonych przez Mateu Lahoza minut.
Królewscy zostali stłumieni przez Betis, który świetnie wykorzystał doliczony czas gry. Andaluzyjczycy nie cofnęli się i nie bronili rozpaczliwie remisu. Wręcz przeciwnie – drużyna Quique Setiéna „rzuciła się” na mecz. Na początku były dwie groźne kontry Antonio Sanabrii, jednak najważniejszym momentem był obroniony strzał Bory Mayorala przez Antonio Adána w 93. minucie i 11. sekundzie.
Bramkarz rozpoczął akcję, która trwała 69 sekund, a Los Verdiblancos wymienili 22 podania, po których piłka wylądowała w bramce Keylova Navasa. W akcji, która zaważyła na losach meczu, przy piłce znajdowali się Adán, Javi García, Joaquín, Guardado, Durmisi, Boudebouz, Feddal, Tello, Barragán i Sanabria. Żaden z zawodników Realu Madryt nie był w stanie przerwać ataku gości. Jedynym zawodnikiem, który nie wziął udziału w akcji, był Mandi. Grafikę z bramkową akcją gości przedstawiamy poniżej.

Dzieło sztuki Betisu
10 zawodników, 22 podania i 69 sekund, by zdobyć bramkę
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się