Betis miał być mocno zaskoczony nominacją Komitetu Technicznego Arbitrów, który na mecz z Realem Madryt desygnował Mateu Lahoza. Nieco ponad pół roku ten sędzia także był rozjemcą takiego meczu na Santiago Bernabéu, w którym popełnił jeden poważny błąd.
Królewscy wygrali 2:1 dzięki bramce Sergio Ramos w końcówce drugiej połowy, ale Betis wyjeżdżał z Madrytu wściekły na Lahoza. W pierwszej połowie przy wyniku 0:0 Keylor Navas przy swoim wyjściu poza pole karne trącił Brašanaca, uniemożliwiając mu trafienie do pustej bramki. Chociaż eksperci bronili sędziego, że mógł źle zinterpretować tę sytuację przez swoje ustawienie, to brak wyrzucenia Kostarykanina wyraźnie wpłynął na ich spotkanie. Prezes Betisu po meczu zapowiadał nawet, że dzień później wykona telefon do Federacji, by wyrazić swoje oburzenie. Co ciekawe, Andaluzyjczycy dosłownie kilka minut później potrafili wyjść na prowadzenie właśnie przez błąd pozostawionego na murawie Navasa.
Warto dodać, że wczoraj trener Quique Setién nie chciał komentować tego tematu: „Nie wiem, są rzeczy, które ciągle mocno zaskakują w futbolu i takie, w których naprawdę nie ma żadnej logiki… Trzeba jednak wszystko zerować i zawsze patrzeć na rzeczy od nowa”.
Betis zaskoczony nominacją dla Lahoza
Ten sam sędzia prowadził to samo starcie pół roku temu
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.