Gareth Bale nie przeżywa obecnie najlepszych chwil w Realu Madryt. Spadek jakości jego występów zwraca uwagę, więc narastająca krytyka nie przestaje w niego uderzać od początku sezonu. Dziś Walijczyk wraz z Królewskimi odwiedzi San Sebastián. To jedno z tych miejsc w Hiszpanii, których klimat najbardziej odpowiada zawodnikowi z Cardiff.
Być może dlatego, że Anoeta to stadion, na którym Bale oznaczył swe terytorium. Atakujący Blancos czuje się tam jak w domu i widać to po osiąganych przez niego liczbach. Gareth mierzył się z Realem Sociedad siedem razy, z czego cztery na wyjeździe. W meczach w Madrycie nie strzelał, ale na wyjeździe robił to zawsze. W Baskonii skrzydłowy strzelił pięć goli, w tym dublet w ostatniej potyczce. Przy tym Królewscy wygrali na wyjeździe w San Sebastián w trzech z czterech potyczek z Walijczykiem w składzie, raz tylko remisując.
Pozycja Bale'a jest kwestionowana bardziej niż kiedykolwiek. Bez towarzystwa Benzemy, który jest kontuzjowany, a także wciąż pauzującego Cristiano, Walijczyk będzie musiał wykonać krok naprzód i wziąć sprawy w swoje ręce. Zarówno sam zawodnik, jak i cały zespół, potrzebują zwycięstwa i oddechu w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Sezon nie zaczął się tak, jak powinien, bo z dostępnych dziewięciu punktów Blancos wywalczyli tylko pięć. Co więcej, drużyna boryka się teraz z problemami związanymi z kontuzjami kilku graczy i brakiem formy u innych. To oznacza, że Zidane musi wyciągnąć co najlepsze z tych, z których może skorzystać.
Madridismo oczekuje od Bale'a więcej. Walijczyk tylko raz trafił do bramki w siedmiu meczach, a trzy asysty, które do tego dołożył, nie wydają się zadowalać publiczności. Zawodnik potrzebuje odmienić poziom swych występów, a szansę do tego będzie mieć już dziś wieczorem na Anoecie.
Bale postrachem Anoety
Walijczyk jest niezwykle skuteczny w Baskonii
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się