REKLAMA
REKLAMA

Donis: Nieobecność Benzemy jest poważna, to wyjątkowy zawodnik

Wypowiedzi z konferencji z trenerem APOEL-u
REKLAMA
REKLAMA

Jorgos Donis pojawił się w sali prasowej Santiago Bernabéu przed meczem z Realem Madryt. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera APOEL-u.

– Kiedy uczestniczysz w tak wielkich rozgrywkach, to logicznym jest, że będziesz mieć bardzo trudne mecze. My podejdziemy do nich inaczej. Cieszymy się, że tu jesteśmy i będziemy rozgrywać te spotkania. Chcemy uszanować samych siebie i musimy zrozumieć, że te mecze sprawią, że będziemy lepsi. Wierzymy w siebie, ale wiemy, że będzie ciężko. Chcę zobaczyć, jak moi gracze pokonują swoje granice w starciu z mistrzem z dwóch ostatnich sezonów.

– W naszej grupie są dwa zespoły doświadczone w Lidze Mistrzów i te ekipy są faworytami do awansu. My będziemy walczyć w każdym meczu, szczególnie u siebie, gdzie jesteśmy mocni. Powalczymy o punkty i o zadanie jak największej liczby ciosów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeśli przejdziemy z tej grupy do Ligi Europy, będziemy bardzo zadowoleni.

– Jest wielu zawodników, którzy mi się podobają, ale oczywiście wybrałbym do naszego zespołu Cristiano. Real to jednak nie tylko Ronaldo, ale też inni wielcy piłkarze. Oglądałem Real w tym czy poprzednim sezonie i w większości spotkań grali rombem, gdzie swobodę miał Isco, a w innych starciach stawiali na 4-3-3. Nieobecność Benzemy jest poważnym czynnikiem, to wyjątkowy zawodnik.

– Może niektórzy nasi zawodnicy nie mają doświadczenia w takich meczach, ale doświadczenie ma klub. Przez ostatnie 5 lat zawsze graliśmy w Europie. Jeśli miałbym wybrać rywala na pierwszą kolejkę, pewnie byłby to Tottenham lub Borussia. Jednak tak wyszło z losowania. Nasze szanse są małe, ale zobaczymy, jak ten dzień się zakończy.

– Real mocno zmotywowany? Każdy mecz jest inny. Mecze ligowe to inny temat. Oglądałem starcie z Levante, ale po reprezentacjach zawsze są zmiany i takie wyniki to normalna konsekwencja tego, czym jest dzisiaj futbol. A czy Real może myśleć, że się odegra za to wszystko na nas… Nie sądzę. My na pewno szanujemy rywala, wiemy, z kim zagramy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA