Kostaryka zremisowała u siebie z Meksykiem 1:1, zbliżając się do mundialu w Rosji. W dwóch październikowych meczach swojej strefy zespół Keylora Navasa potrzebuje jednego punktu, by zapewnić sobie bezpośredni awans na turniej w Rosji. W najgorszym wypadku Ticos mogą znaleźć się w barażach.
Bramkarz Królewskich rozegrał pełne 90 minut. Jego drużyna już w 15. sekundzie oddała pierwszy groźny strzał, chcąc zapewnić sobie awans i pokonać Meksykanów, z którymi przegrała w wyjazdowym starciu w tej fazie eliminacji. W pierwszej części meczu wyraźnie przeważali gospodarze, ale potem Keylor musiał wykazać się kilkoma interwencjami, broniąc między innymi strzał wolejem z kilku metrów. W 42. minucie golkiper skapitulował po nieszczęśliwej akcji.
Jego obrońca przegrał na boku walkę z rywalem, który dorzucił piłkę na 5. metr. Tam Dos Santos skierował piłkę głową w stronę bramki. Keylor interweniował, ale nabił swojego obrońcę, który skierował piłkę w kierunku siatki. Bramkarz Realu jeszcze sięgnął futbolówkę, ale nie udało mu się jej wybić. Chociaż ostatni piłki dotykał Keylor, to samobójcze trafienie zapisano obrońcy.
W drugiej połowie przy prowadzeniu Meksyku Navas obronił sytuację sam na sam. Nacisk gospodarzy opłacił się w końcówce, gdy zdobyli piękną bramkę po strzale wolejem zza pola karnego.
Kostaryka o punkt od awansu na mundial
Keylor zamieszany w stratę bramki w meczu z Meksykiem
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się