Marco Asensio urodził się gwiazdą. Majorczyk słynie ze strzelania goli w debiutach w rozgrywkach w barwach Realu Madryt i dzisiaj znów tego dokonał. Tym razem pomocnik zdobył bramkę w starciu z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii. Jego świetna seria też zaczęła się od Superpucharu, ale Europy w zeszłym sezonie.
Zaczęło się od Sevilli w Superpucharze Europy. Marco strzelił wspaniałą bramkę z ponad trzydziestu metrów, nie dając żadnych szans bramkarzowi Andaluzyjczyków. Była to też jednak z najładniejszych bramek, jakie Królewscy zaliczyli podczas całego roku. Wówczas świat dowiedział się, jak wielkim talentem jest młody Hiszpan.
Niedługo potem Asensio dał o sobie znać w rozgrywkach La Ligi. Pierwszą kolejkę w sezonie 2016/17 Królewscy grali przeciwko Realowi Sociedad. Marco strzelił wtedy na Anoecie gola na 2:0, wykorzystując świetnie podanie Raphaëla Varane'a i przyczyniając się do zwycięstwa Blancos.
Następna bramka w debiucie przypada na Puchar Króla i potyczkę z Culturalem. Real zwyciężył na wyjeździe 7:1, a Hiszpan strzelił w tym meczu aż dwie bramki. Był zresztą jednym z bohaterów spotkania, potwierdzając swe wysokie umiejętności. Oba gole, które zaliczył, zostały zdobyte lewą nogą.
Kolejnym świetnym debiutem był mecz z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów na Santiago Bernabéu. Marco wystarczyło wtedy 36 minut na boisku, aby wpisać się na listę strzelców. W tym momencie jedynymi rozgrywkami, w których pozostaje mu zadebiutować są klubowe mistrzostwa świata. Real wygrał je rok temu, ale sam Asensio nie zagrał w nich ani minuty.
Asensio znowu strzela w debiucie
Marco robił to niemal we wszystkich rozgrywkach
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się