Nie ma wątpliwości, że Cristiano Ronaldo nie jest jeszcze w rytmie, w jakim był dwa i pół miesiąca temu. Wtedy Portugalczyk był bezapelacyjnym liderem Realu Madryt i we wspaniałym stylu przeprowadził Królewskich przez kolejne fazy Ligi Mistrzów. Po Pucharze Konfederacji i przedłużonym sezonie dość późno wrócił do treningów, ale i tak dziś zaliczył kilkanaście minut w starciu ze swoim byłym zespołem. Po meczu nie było jednak mowy o świętowaniu, odpoczynku czy pogawędkach z zawodnikami Manchesteru United.
Niemal od razu po zakończeniu celebracji na murawie stadionu w Skopje Cristiano wrócił na główną płytę obiektu, gdzie wykonał wyrównawczy trening i serię przebieżek. Portugalski snajper robi wszystko, by jak najszybciej wejść na taki sam poziom co reszta kolegów z zespołu, która ma za sobą obóz w Los Angeles. Ronaldo wrócił do ćwiczeń z zespołem dopiero w sobotę, ale już teraz wiadomo, że nie chce przegapić początku sezonu z powodu zaległości treningowych. Jego kolejny cel jest jasny: niedzielne spotkanie z Barceloną na Camp Nou.
No pobiegał sobie jeszcze Cris po meczu pic.twitter.com/luUqiolHTt
— Darek Dobek (@darekdobek) 8 sierpnia 2017
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się