Relacje między Gustavo Poyetem i Danim Ceballosem nie były dobre. Teraz już były szkoleniowiec Betisu, który był oskarżany o niezapewnienie Hiszpanowi odpowiednich warunków do rozwoju, czyli po prostu nie dawał mu szans gry. W kilku krótkich wypowiedziach dla dziennika AS Urugwajczyk poruszył kwestię tamtej sytuacji czy drogi, jaką musiał Dani przejść, by zostać piłkarzem Realu Madryt.
– Ceballos mnie nie przekonywał? Ludzie wyrabiają sobie zdanie, opierając się na tym, co piszą dziennikarze. Dani ma świetne warunki. Nasza sytuacja jednak zmusiła mnie do podjęcia takich, a nie innych decyzji, a one w końcu mogły okazać się niekoniecznie trafione. Podejmowałem je, będąc przekonanym, że dobrze robię. Zrobiłbym to znów. Jestem szczęśliwy, że gra teraz w Realu Madryt.
– Tym, którzy myślą, że drużyna skończyła niżej w tabeli, ponieważ go nie wystawiałem, powiem, że z nim skończyli jeszcze niżej. Problemem nie był Dani. Ja nie potrafiłem znaleźć dla niego miejsca w tym systemie, w któym graliśmy.
– To, co daje reprezentacji U-21, to możliwość dominowania w środku pola i utrzymania piłki. To była kwestia ustawienia i systemu. Nie potrafiłem zmodyfikować naszej gry i poszkodowanym był Dani. Ci, którzy doszukują się innych spraw, nie mają o niczym pojęcia.
– Dani był bardzo szczery. Nie rozumiał dlaczego nie gra, co jest naturalne, ale kiedy chciałem mu to wyjaśnić, on nie chciał mnie słuchać.
– Barcelona czy Real? Ja to szanuję, wyboru musiał dokonać on, jego rodzina i jego agent. Jestem zadowolony, bo wiem, że on kocha futbol i wiem, jak ciężko pracował, by grać w Realu Madryt. Mówiłem mu, żeby dalej się rozwijał i wykorzystywał każdą szansę.
Poyet: Jestem szczęśliwy, że Dani gra w Realu
Były trener Betisu o nowym piłkarzu Królewskich
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się