REKLAMA
REKLAMA

Owen zadowolony

Anglik deklaruje, że Królewscy będą walczyć do końca
REKLAMA
REKLAMA

Michael Owen jest bardzo szczęśliwy po strzeleniu czwartej bramki dla Królewskich w niedzielnym Gran Derby zakończonym wynikiem 4-2. Czy teraz plotki o odejściu Anglika w końcu ucichną? Vanderlei Luxemburgo postanowił wczoraj zastosować inny wariant gry – zamiast Luisa Figo do składu wstawił byłego piłkarza Liverpoolu, dzięki czemu Real grał z trzema napastnikami i Beckhamem w swojej ulubionej roli prawoskrzydłowego.

Decyzja ta okazała się zbawienna w skutkach: każdy z trzech snajperów zdobył po jednej bramce, a Spice Boy świetnie radził sobie na prawej flance. W końcu Owen może powiedzieć, że jest w pełni zadowolony ze swojego pierwszego roku w Hiszpanii.

- Jestem bardzo zadowolony z tego gola. Zagraliśmy bardzo dobrze. – stwierdził po meczu Michael – Ludzie myślą, że zagrałem tylko w części spotkań, jednak tak naprawdę zagrałem tak wiele spotkań jak pozostali piłkarze. Zagrałem w ponad 50% meczów i jestem szczęśliwy z obrotu aktualnych spraw.

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu Real zmniejszył stratę do Barcelony do sześciu punktów i nadal ma szansę na wyprzedzenie Katalończyków pod koniec rozgrywek.

- Sześć punktów to nadal dużo, jednak postaramy się wywrzeć presję na Barcelonie i dać z siebie wszystko. Byłoby wspaniale wygrać tytuł po moim pierwszym roku tutaj.

We wczorajszym meczu Anglik strzelił swoją jedenastą bramkę w sezonie i awansował na dziesiątce miesjce w klasyfikacji strzelców. Naszemu snajperowi życzymy awansu co najmniej na podium!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA