REKLAMA
REKLAMA

Urodziny Roberto Carlosa

Nasz obrońca obchodzi dziś trzydziestą drugą rocznicę przyjścia na świat
REKLAMA
REKLAMA

Trzydzieste drugie urodziny obchodzi Roberto Carlos Da Silva.

Brazylijski lewy obrońca urodził się w miejscowości Garça w stanie Sao Paulo. Jak wielu przyszłych brazylijskich futbolistów nie miał łatwego życia – grę w piłkę bardzo długo łączył z pracą w fabryce. Swoją piłkarską karierę rozpoczął w drużynie Uniao San Juan. W pełni profesjonalny futbol poznał w drużynie Palmeiras, gdzie grał od 1993 roku.

Stamtąd trafił do Interu Mediolan, gdzie zupełnie nie poznano się na jego talencie i umiejętnościach. Winić za to należy przede wszystkim trenera Internazionale, Roya Hodgsona, który uparł się, by z naszego solenizanta uczynić pomocnika. Roberto co prawda zagrał w Serie A w trzydziestu meczach i strzelił pięć goli, ale nie wytrzymał taktycznych eksperymentów na nim przeprowadzanych i przeniósł się do Realu Madryt. W Mediolanie do dziś plują sobie w brodę, że pozwolili odejść piłkarzowi, który szybko miał dorobić się miana jednego z najlepszych lewych obrońców w historii.

Grając w barwach Realu błyskawicznie zjednał sobie szacunek fanów tym, co Hodgsonowi tak bardzo przeszkadzało – spektakularnie ofensywną grą na pozycji obrońcy, a także profesjonalnym podejściem do swego zawodu, czego najlepszym przykładem było i jest poświęcanie dodatkowego czasu na każdym treningu na ćwiczenie rzutów wolnych.

Jako piłkarz Królewskich zdobył trzy Puchary Mistrzów, trzy mistrzostwa Hiszpanii i wiele innych trofeów. Ponadto z reprezentacją Brazylii triumfował w 2002 roku w Mistrzostwach Świata. Ten rok nasz obrońca uznaje zresztą za najbardziej udany w karierze. Wtedy triumfował także w Lidze Mistrzów, Superpucharze Europy i Pucharze Interkontynentalnym.

Imponujące są parametry fizyczne Roberto: przy wzroście 168cm, jego udo ma obwód 59cm. To właśnie ono pozwala muz tak oszałamiającą siłą uderzać piłkę.

Jego życiowe motta, przekazane mu przez ojca, brzmią: „najpierw Bóg, później rodzina, a następnie pasja” (pasją jest oczywiście piłka nożna) oraz „jeśli chcesz być najlepszy, uwierz, że taki jesteś”. Szczególnie pierwszemu z nich Roberto okazuje wielki posłuch. Nigdy nie krył się ani ze swoją religijnością, ani też z miłością do rodziny – rodziców, trzech sióstr, żony, dwóch córek i syna.

Życzymy Roberto Carlosowi wszystkiego najlepszego w dniu urodzin. A szczególne mocno życzymy mu, aby jednym z prezentów stało się zwycięstwo w dzisiejszym Gran Derby.

Ostatnie aktualności

Real wraca do gry!

Królewscy zwyciężyli w przepięknym spotkaniu na szczycie z FC Barcelona 4:2!

286
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA