Od finału Ligi Mistrzów w Cardiff minęły już ponad trzy tygodnie. W mediach wciąż jednak pojawiają się echa starcia w stolicy Walii. Ostatnio w rozmowie ze Sky Sport do wydarzeń z początku czerwca wrócił szkoleniowiec Juventusu, Massimiliano Allegri.
– Gole na 1:2 i 1:3 przyszły bardzo szybko po sobie, to w znacznej mierze wpłynęło na naszą postawę. Po bramce Cristiano zdołaliśmy wyrównać i dalej naciskać. Tamta potyczka będzie dla nas nauczką w aspekcie umiejętnego zarządzania meczem. Nie da się zagrać całego spotkania w tempie stu kilometrów na godzinę. Nie powinniśmy myśleć, że po przerwie zagramy tak jak w pierwszej połowie, gdy bardzo naciskaliśmy.
– W przerwie najchętniej dokonałbym dwóch czy trzech zmian, ale nie mogłem tego zrobić, ponieważ w finale może dojść do dogrywki. Pjanić miał problemy z kolanem, a Mandžukić z kostką. Stwierdziłem, że będą grali dalej i zobaczymy, czy wytrzymają kolejne 20 minut. Kiedy tylko Real zdał sobie sprawę z naszych kłopotów, nie dał nam szans.
Allegri: W przerwie najchętniej dokonałbym dwóch-trzech zmian
Szkoleniowiec Juventusu wraca do finału w Cardiff
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się