Kapitan Królewskich, Raúl González zaznacza, że to FC Barcelona jest zdecydowanym faworytem do wygrania La-liga i pozostanie nim nawet w przypadku porażki na Bernabéu. - Nawet, jeśli wygramy, to i tak nadal wszystko będzie zależało od Barcelony – twierdzi Raúl, jednocześnie podkreślając, że jego zespół będzie walczył do końca.
- Po porażce z Getafe, dla nas już wszystkie mecze są jak finał. W spotkaniu z Barcą będziemy chcieli przede wszystkim sprawić dużo radości naszym fanom oraz zmniejszyć stratę do FCB, tak aby rozgrywki do końca trzymały w napięciu.
- Dla nas główny cel to teraz utrzymać drugie miejsce w lidze (premiowane bezpośrednim awansem do LM). Barcelona jest na dalszym planie (…) Aby wygrać ligę musimy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Utrzymanie takiej formy w każdym meczu jest niezwykle trudne. Jeśli jednak przegramy już w niedziele, ewentualne wygranie ligi będzie już praktycznie niemożliwe.
- Barcelona jest na pierwszym miejscu, ponieważ jest najlepsza. Gra najlepiej najbardziej regularnie. Co do sędziów, są oni również tylko ludźmi. Mogą się mylić, mają przecież tylko jedną parę oczu. Nie zawsze są wstanie wychwycić to wszystko, co widać na telewizyjnych powtórkach. Betis, w ostatniej kolejce, faktycznie zasłużył na zwycięstwo. Jednak wszyscy popełniamy błędy. Zarówno sędziowie, jak i piłkarze. Wszystko to składa się na wynik. Nigdy nie wypowiadałem się o pracy arbitrów i nie zamierzam tego zmieniać – podkreślił Raúl.
Na koniec nasz kapitan, optymistycznie stwierdził, że mimo kontuzji, zamierza wystąpić w el clásico.
Raúl przed meczem z FCB
- Nawet, jeśli wygramy, to i tak nadal wszystko będzie zależało od Barcelony
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się