Keylor Navas ma za sobą świetną końcówkę sezonu. Kluczowe interwencje Kostarykanina w starciach z Atlético i Juventusem pomogły Realowi Madryt wygrać Ligę Mistrzów. Bramkarz okazał się również kluczowy na ostatniej prostej walki o mistrzostwo Hiszpanii. Jednak zanim Keylor wskoczył na topowy poziom, musiał przejść długą drogę, o czym mówił dziś jego agent, Ricardo Cabańas w programie Encuentro Deportivo.
– Pojechałem w 2008 roku do Kostaryki po tym, jak zobaczyłem kilka filmików od Gabelo Conejo. Spędziłem tam dwa tygodnie przyglądając się treningom reprezentacji. Obejrzałem kilka filmów z meczu DC United z Saprissą i Keylor był spektakularny. Zapytałem się: „Jak taki bramkarz może tutaj grać?”. Byłem zdziwiony.
– Powiedziałem mu, że muszę cię tylko przenieść do jednego z trzech hiszpańskich gigantów. Pokazałem nagrania reprezentantom Barcelony, Realu Madryt i Atlético. Wszyscy mi odmówili. Pamiętam pewną sytuację z asystentem Pepa Guardioli, który powiedział mi: „To porterazo, Ricardo, ale nikt nie kupi ci bramkarza z Kostaryki. Żaden z wielkich klubów”.
„Nikt nie kupi ci bramkarza z Kostaryki”
Agent Keylora o początkach kariery portero
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się