REKLAMA
REKLAMA

Danilo: Zidane ma tego ducha piłkarza

Kilka wypowiedzi Brazylijczyka o trenerze
REKLAMA
REKLAMA

Danilo udzielił wywiadu telewizji SporTV w Brazylii. Obrońca opowiedział o kolejnym sezonie w Realu Madryt.

– Im więcej czasu mija, człowiek się przyzwyczaja i wszystko staje się dla niego normalne. Czasami jednak zatrzymujesz się i zdajesz sobie sprawę, że twoim trenerem jest Zidane. To coś cudownego. Jego praca nie polega na nauce czy teorii, a na doświadczeniu.

– Na treningach Zidane lubi zostać i postrzelać. Czasami nie trafia jednego strzału na dziesięć, a i tak się denerwuje. Ma tego ducha piłkarza. Kiedy brakuje jednego do minimeczu, wchodzi on i kiedy popełni błąd, też się denerwuje.

– Nie można porównywać Rafy Beníteza do Zidane'a, ani pod względem liczb, ani sukcesów, ani trofeów. Kończę 26 lat, całą karierę obserwowałem Zidane'a i bez wątpienia jest jednym z najlepszych.

– Mamy wyjątkowe stosunki, on ma je z każdym graczem, ale szczególnie z Brazylijczykami. Chodzi o podziw, jaki ma do naszych zawodników z powodu jakości i tych innych rzeczy, jakie potrafimy pokazać.

– Jestem przyzwyczajony do gry w 35-40 meczach w każdym sezonie, a w ostatnim zagrałem tylko w 26. Nie grałem na poziomie, do jakiego jestem przyzwyczajony pod względem jakości i liczb. Bez wątpienia nie byłem na poziomie reprezentacji, ale pod koniec rozgrywek odzyskałem wiarę w siebie. Przez te dwa lata mierzyłem się z wieloma problemami i wyzwaniami, jakich nie miałem wcześniej. Nie ze wszystkimi sobie radziłem.

– Najgorsza w Realu jest presja medialna, jest największa na świecie, bez wątpienia. Tutaj złe podanie, niezależnie jak małe i nieważne, od razu staje się hitem Internetu. Błąd jest powiększany, nawet jeśli jest mały. Oczywiście z drugiej strony, gdy robisz coś dobrego, jesteś wielki. Żyjemy w tym drugim świecie, ale jestem tu szczęśliwy i chcę zacząć nowy sezon, by znowu pisać historię.

– Kiedy zaczęły przychodzić oferty i dostałem jedną z Realu, powiedziałem klubowi, że nie chcę wiedzieć niczego więcej od innych, że chcę iść do Realu. Neymar dzwonił do mnie i mówił, żebym przyszedł do Barcelony. Okazał mi jednak szacunek, bo wiedział, że to moja decyzja i opieram się na moich uczuciach. Gdy pojawił się Real, wszystko było jasne.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA