Menu
/ MARCA

„Vinícius nawet nie wie, ile zarabia”

Agenci Brazylijczyka o jego transferze do Realu

„Gdzie chcesz przejść? Do Realu czy Barcelony?”, takie pytanie miał usłyszeć w tym roku Vinícius Júnior. „Chcę grać w największej ekipie na świecie”, odpowiedział 16-latek. MARCA spotkała się z Frederico Peną i Lucasem Mineiro, reprezentantami Brazylijczyka pracującymi dla Talento Football Managment, oddziału agencji Traffic.

To oni odkryli atakującego w wieku 13 lat, ale nie wyobrażali sobie, że tak szybko ich klient będzie obiektem tak wielkiej walki między Realem czy Barceloną. Już po jednym meczu zauważyli u nastolatka ciąg na bramkę i ogromny talent, a do tego gotowość do walki z rywalami i poświęceń. Królewscy zdecydowali się podjąć ryzyko i zapłacić za niego 45 milionów euro, chociaż nie rozegrał nawet minuty w seniorskiej piłce.

Ta operacja już przeszła do historii. Negocjacje trwały 70 dni, a Real od momentu, gdy postawił na Viníciusa, nie miał już żadnych wątpliwości. Sam piłkarz też zdecydowanie postawił na Królewskich ponad Barceloną. O kulisach tego transferu opowiedzieli wspomniani agenci, których najważniejsze wypowiedzi przedstawiamy poniżej.

Frederico Pena
– Rozmowy trwały 70 dni. Od pierwszego kontaktu do podpisu pod papierami o transferze praw. Kilka klubów obserwowało Viníciusa od ponad 2 lat. Zawsze się wyróżniał i przewyższał kolegów techniką. To nie były normalne negocjacje z powodu wieku zawodnika i kwot, jakimi operowano, ale nie były to trudne działania.

– Myślę, że ta cena za gracza w takim wieku wpłynie na cały rynek, bo łamie wszelkie schematy. Od teraz będzie inaczej. To jednak jest charakterystyka Realu, to agresywny klub, który doskonale wie, czego chce. Gdy wchodzi do jakiejś walki, robi to, by wygrać.

– Barcelona oferowała więcej pieniędzy dla samego zawodnika, to była spora różnica, ale Vinícius już podjął decyzję. Postawił na projekt Realu. Czuł, że to będzie dla niego najlepsze, dlla jego kariery. To było ważniejsze od pieniędzy. Mógł sam wybrać swoją przyszłość, a to nie jest takie normalne. Zazwyczaj piłkarz ma ograniczone opcje. Dobrze to przemyślał i dosłownie powiedział: „Chcę grać w największej ekipie na świecie. Hala Madrid!”.

– Kwota operacji to tak naprawdę 61 milionów euro, a nie 45 milionów? Taka liczba pojawiła się w wiadomościach rozprowadzanych przez media w Barcelonie. Jest jednak kompletnie fałszywa. Ojciec Viníciusa a casus Neymara i jego ojca? On nie ma z tym nic wspólnego, nie ma żadnej relacji z Realem Madryt. Nie mamy też żadnej firmy stworzonej na ojca Viníciusa.

– Kiedy Vinícius dołączy do Realu? To będzie wspólna decyzja wszystkich. Przekazanie praw federacyjnych odbędzie się w lipcu 2018 roku, ale wtedy zawodnik zostanie automatycznie wypożyczony na rok do Flamengo. Ile potrwa ta umowa, zależy od naszej decyzji. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to prezentacja w lipcu 2018 roku i powrót na pół roku czy rok do Brazylii.

Lucas Mineiro
– Odkryliśmy Viníciusa w kategoriach juniorskich Flamengo, gdy miał 13 lat. Pojechałem na finał z Fluminense i od razu przykuł moją uwagę przez szybkość, inteligencję i kierowanie się od razu w stronę bramki. Potem obejrzeliśmy jeszcze 3-4 jego mecze i nie obniżał poziomu. Dzisiaj trudno o gracza, który tak mocno szuka goli i ma taką łatwość dryblingu. To było imponujące. Potrafi swobodnie zmieniać kierunek gry, przy tym naturalnie przyśpieszając i zwalniając. W pojedynkach indywidualnych jest zabójczy. Ciągle ma oczywiście wiele do poprawy, ale w seniorskiej ekipie Flamengo szybko dojrzeje i w wieku 19 lat będzie przygotowany na wyjazd do Madrytu.

– Vinícius może być porównywany do Neymara czy Robinho, ale w tym wieku ma to, czego nie miał wtedy Neymar, czyli siłę. Jest lepiej rozwinięty i dodatkowo dzięki biotypowi swojej rodziny, moim zdaniem będzie wyższy i mocniejszy od Neymara. Ale faktycznie są bardzo podobni w kwestii szybkości czy łatwości w zmienianiu kierunku gry.

– Vinícius jako człowiek? Jest bardzo skupiony na futbolu, nie myśli o pieniądzach, nie patrzy na nocne imprezy… Żyje dla dobrej gry. Obchodzą go tylko jego buty do gry i telefon komórkowy. Reszta absolutnie go nie martwi. On nawet nie wie, ile dokładnie zarabia. Myśli tylko o grze w piłkę. Uważam, że świetnie reaguje i będzie reagować na te wielkie zmiany, bo radził sobie z tym, co działo się wokół niego wcześniej.

– Real? Dotychczas jego marzeniem było wystąpienie w seniorskiej ekipie Flamengo. Teraz skupia się na zostaniu mistrzem Brazylii i powrocie do Copa Libertadores. Przy mnie powiedział tylko, że z Marcelo i nim lewa strona Realu będzie dobra. Brazylijczycy w Realu? Pomagają mu, wspierają, szczególnie Marcelo, który był w tym wszystkim kluczową postacią. Wysyłał mu wiadomości zapraszające do Realu i zapewniające o wsparciu. Vinícius to chłopak, którego kochają wszyscy, którzy go znają.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!