W tak wyrównanym finale jak Juventus – Real o tytule muszą zadecydować detale. Balans mogą naruszyć dwa cracki występujące w obu zespołach: Cristiano Ronaldo z jednej i Paulo Dybala z drugiej strony. Obaj mogą być kluczowi podczas potyczki między klubami, a liczby, jakimi mogą pochwalić się w tym sezonie, pokazują, że są groźni. Razem strzelili 59 goli w obecnych sezonie (40 Portugalczyka i 19 Argentyńczyka), a w Lidze Mistrzów 14 (10 do 4).
Dybala wie, że nadeszła chwila, w której definitywnie może potwierdzić swą obecność w gronie najlepszych piłkarzy na świecie. La Joya nie boi się brać na siebie odpowiedzialności w lidze, nie unika też tego w Lidze Mistrzów. Wie, że to jego moment.
Cristiano z swojej strony na finał stawia się, robiąc rzeczy, których nie potrafi nikt inny. Po raz pierwszy w karierze odpoczywał, aby być pewnym, że na najważniejszy okres sezonu będzie przygotowany w stu procentach. Świetnie spisał się w ćwierćfinale i półfinale Ligi Mistrzów, w których strzelił 5 goli Bayernowi i 3 Atlético. Jeśli uda mu się teraz sięgnąć po Puchar Europy, będzie to dla niego czwarte takie trofeum w karierze. Automatycznie stałby się też faworytem do wygrania najbliższej edycji Złotej Piłki. W Realu strzelił jak do tej pory 404 gole, w tym aż 104 w Champions (88 w barwach Blancos.
Finał dwóch cracków
Pojedynek Dybali i Cristiano
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się