Cztery najlepsze drużyny ligowego sezonu zasadniczego zgodnie rozprawiły się z ćwierćfinałowymi przeciwnikami, choć każda z nich potrzebowała do tego trzech meczów. Real Madryt, mający za sobą rywalizację z MoraBanc Andorra, stanie do walki o finał Ligi Endesa z Unicają. Dysponuje przewagą parkietu, uważany jest za faworyta, ale ma też swoje kłopoty i nie czuje się tak pewnie, jak powinien.
Drużyna z Malagi, w przeciwieństwie do tej z Madrytu, może się pochwalić zdobyciem w obecnym sezonie europejskiego pucharu. Wygrała drugie co do stopnia prestiżu rozgrywki, Eurocup, pokonując w finale kolegów z rodzimego Valencia Basket Club. Sukces ten rozbudził w zawodnikach jeszcze większy głód triumfowania i wzmocnił ich pewność siebie. Andaluzyjski zespół rozpoczyna serię z zamiarem wyeliminowania z gry obrońców tytułu.
Mijający miesiąc nie będzie w madryckim klubie mile wspominany. Pablo Laso, kierując się bogatym już doświadczeniem w tak wymagających bojach, zapowiadał najwyższą formę składu właśnie na maj i czerwiec. Nie wyszło. Borykająca się z kłopotami fizycznymi, pozbawiona energii i ochoty do rywalizacji ekipa z trudem przebrnęła przez serię ćwierćfinałową, a kolejny etap zapowiada się na jeszcze bardziej wymagający.
Real Madryt zmierzy się z Unicają w środę, o godzinie 20:30, w Palacio de los Deportes w Madrycie. Spotkanie będzie pierwszym w półfinałowej serii Ligi Endesa. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych.
Nowa seria, nowe obawy
Koszykarze powalczą o finał z Unicają
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się