Kibice Atlético Madryt wszczęli zamieszki tuż przed rozpoczęciem rewanżowego spotkania 1/2 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Fani Atleti czekali przed stadionem nie tylko na przyjazd autobusu swojej drużyny, ale również na fanów Los Blancos.
Jak informuje radio Onda Cero, autobus z kibicami Królewskich został obrzucany petardami, butelkami i kamieniami. Wkroczyć musiała policja, która stworzyła przed fanami Rojiblancos ścianę z funkcjonariuszy.
Jeden poszkodowanych opisał zajścia pod Calderón w radiu SER: „Założyli mi trzy szwy i powiedzieli, że jeśli nie będę miał nudności, to obejrzę mecz, ale później mam pojechać do szpitala, ponieważ dostałem w głowę. ĄHala Madrid!, co możemy im zrobić? Kiedy dojechaliśmy tam, gdzie stały wszystkie autobusy, zaczęli rzucać butelki, ludzie pluli na szyby. Trochę się baliśmy. W jednym miejscu stał ojciec z synem i córką i kiedy zaczęli rzucać butelkami, to ich ochroniłem. Trafili we mnie, pech, ale przynajmniej nie w dzieci”. Według początkowych ustaleń rannych zostało jedenaście osób.
Kibice Atlético zaatakowali fanów Realu
Niespokojnie pod Calderón
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się